Nasi żołnierze przez rok szkolili się do wykonania tej misji w ramach 30. zmiany PKW EUFOR ALTHEA (Bośnia i Hercegowina). Szkolenie potwierdziła certyfikacja zdana przez mundurowych z Lublina z wynikiem bardzo dobrym.
– Kontyngent ten jest częścią sił europejskich realizujących zadania w ramach operacji PKW EUFOR ALTHEA. Zadanie to polega na skupieniu wysiłków na wsparciu Bośni i Hercegowiny w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa w kraju. Kontyngent liczy do 50 żołnierzy – powiedział podpułkownik Jarosław Krawiec, dowódca 30. zmiany. – Certyfikacja odbyła się w październiku i została zaliczona na ocenę „excellent”, czyli bardzo dobrą. Jesteśmy perfekcyjnie przygotowani do realizacji zadań w ramach polskiego kontyngentu wojskowego.
Polscy żołnierze będą stacjonować w Camp Butmir w Sarajewie. Będą działać na kilku płaszczyznach – od zadań żandarmerii po pomoc lokalnym siłom zbrojnym w dostosowaniu się do standardów NATO. Głównym zagrożeniem i jednocześnie wyzwaniem są miny. Bośnia i Hercegowina była głównym teatrem wojny domowej w latach 90. minionego wieku. Zaminowanie tego kraju jest ogromne, a trudny teren dodatkowo komplikuje akcje rozminowywania.
– To pokazuje, że Lubelszczyzna jest silnym zapleczem polskiej armii. Oprócz tego, że szkolimy tu kontyngenty wojskowe, rozwijamy się militarnie zarówno pod względem liczby żołnierzy, jak i produkcji zbrojeniowej. Najlepszym przykładem jest budowa największej w Polsce fabryki amunicji w Kraśniku. Pokazujemy również, że Lubelszczyzna jest bardzo ważnym elementem na mapie polskiej armii – powiedział Andrzej Maj, wicewojewoda lubelski.
– Jestem głęboko przekonany, że nasi żołnierze będą realizować zadania misji PKW EUFOR ALTHEA na najwyższym możliwym poziomie, godnie reprezentując nie tylko 19. Lubelską Brygadę Zmechanizowaną, ale także mundur żołnierza Wojska Polskiego – powiedział dowódca 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej, generał brygady Marcin Zawodniak.
Po uroczystym pożegnaniu żołnierze brygady wyruszyli w drogę na półroczną misję w ramach 30. zmiany PKW EUFOR ALTHEA w Bośni i Hercegowinie.


















Komentarze