Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama
Naszym zdaniem

Prezydent zawetował ustawę o nielegalnych treściach w internecie. Kto będzie następną ofiarą?

Prezydent zawetował ustawę o nielegalnych treściach w internecie. Kto będzie następną ofiarą?
Magdalena Bożko-Miedzwiecka

Autor: DW

Ten felieton napisałam nie wiedząc, że dzień później prezydent Karol Nawrocki, tłumacząc to obroną wolności słowa, zawetuje ustawę wdrażającą unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA). Ustawa dotyczy blokowania nielegalnych treści w internecie. Chodzi m.in. o groźby karalne, namawianie do samobójstwa, pochwalanie zachowań pedofilskich i ideologii totalitarnych, nawoływanie do nienawiści. Chodzi również o hejt. 

Hejt brzmi miękko i nie dla wszystkich zrozumiale. Nazwijmy wiec rzecz po imieniu. Nienawiść, agresja, chamstwo. Ośmieszanie, upokarzanie, poniżanie, obrażanie, wyszydzanie, nękanie.  Oto co dzieje się dziś w przestrzeni publicznej i wymyka się jakimkolwiek zasadom. To broń, której siły rażenia wciąż nie doceniamy. 

Tydzień temu amerykańscy żołnierze pojmali prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro – dyktatora, który doprowadził swój kraj do ruiny, fałszował wybory, brutalnie tłumił protesty i prześladował opozycję. „Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X europoseł PiS Mariusz Kamiński, załączając zdjęcie Maduro. "Assad, Maduro... Tusk?" – to wpis szefa TV Republika Tomasza Sakiewicza. 

W miniony poniedziałek w Sądzie w Paryżu zakończył się proces 10 osób, które pisały w internecie, że pierwsza dama Francji Brigitte Macron urodziła się jako mężczyzna i dopuszczała się przestępstw pedofilskich. Wszyscy oskarżeni zostali uznani za winnych i skazani.

1 czerwca 2025, wieczór wyborczy Karola Nawrockiego. Towarzyszy mu żona i troje dzieci. Na scenie uwagę przykuwa 7-letnia Kasia, która spontanicznie i radośnie pozdrawia zebranych. W tym samym czasie internet grzeje się od podłych i chamskich komentarzy wobec dziecka. Fala nienawiści rozlewa się po wszystkich mediach społecznościowych. 

We wszystkich przywołanych historiach powtarza się słowo hejt. Hejt na Donalda Tuska, hejt na Brigitte Macron, hejt na Kasię Nawrocką. I tyle, przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Bo takie mamy czasy, takie jest zbójnickie prawo internetu. Dziś każdy może napisać o każdym i – powołując się na wolność słowa – może napisać co chce. 

Ale jeśli piszemy o ludziach; o prawdziwych ludziach, żyjących tu i teraz, to rozpędzamy potężną lokomotywę, której nie da się już zatrzymać. Słowo wypuszczone  w przestrzeń publiczną ma moc pocisku. Zaczyna żyć swoim własnym życiem, nie ma nad nim kontroli. Może krzywdzić, niszczyć, szkodzić. Może zabijać. 

Hejt brzmi miękko, dość niegroźnie. Nie oddaje istoty czynu, nie oddaje jego konsekwencji. W internecie, ale i w naszych głowach przesuwa granice tego co dopuszczalne, przyzwoite, uczciwe. Zmienia życie publiczne, ale zmienia też nas, nasze postrzeganie świata. Znieczula i relatywizuje. Mało co nas dziwi, coraz mniej nas oburza. Zobojętnieliśmy. Jedynym zaskoczeniem może być wybór ofiary. Była Kasia, Brigitte i Donald. Kto będzie następny? Kto będzie kolejną ofiarą?

Przed publikacją każdego artykułu zadaję sobie trzy pytania: czy napisałam prawdę (fakty), po co to napisałam (wartość) i czy nikogo tym nie skrzywdzę (etyka). Trzecie pytanie jest najtrudniejsze i najważniejsze. Bo ostatecznie nie ma znaczenia, czy piszemy prawdę, czy ta prawda ma jakąś większą wartość, jeśli jej skutki mogą być tragiczne i nieodwracalne. Jeśli kogoś upokorzymy, skrzywdzimy, obrazimy. Jeśli nasze słowa uczynią z kogoś ofiarę. Wolność słowa nie daje nam na to żadnego moralnego przyzwolenia. A prawo zawsze powinno chronić ofiary. 

Trzeba mieć w sobie dużo bezwzględności albo bezmyślności, żeby nie wziąć tego pod uwagę. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama