Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Zgasła nadzieja nad Włodawką. Tragiczny finał poszukiwań 37-letniej Emilii

Kilka dni dramatycznych poszukiwań, setki zaangażowanych osób i jedno pytanie, które dziś wraca z podwójną siłą: co wydarzyło się tamtej mroźnej nocy? W niedzielę odnaleziono ciało 37-letniej Emilii Kwiecień. Okoliczności jej zaginięcia i śmierci budzą poważne wątpliwości.
Zgasła nadzieja nad Włodawką. Tragiczny finał poszukiwań 37-letniej Emilii
Co naprawdę wydarzyło się styczniowej nocy nad Włodawką?

Źródło: Policja włodawska/fb

W niedzielny poranek, 11 stycznia, w rejonie ujścia rzeki Tarasienki do Włodawki, niedaleko Okuninki, służby natrafiły na ciało poszukiwanej od kilku dni 37-letniej Emilii Kwiecień z Włodawy. Tym samym zakończyły się intensywne działania prowadzone z nadzieją, że kobieta zostanie odnaleziona żywa.

Poszukiwania trwały od 7 stycznia i obejmowały rozległy teren w pobliżu rzek, stawów rybnych i okolicznych lasów. W akcję zaangażowani byli funkcjonariusze policji, strażacy ochotnicy, Straż Graniczna oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. Nadzieja gasła z każdą godziną.

Do zaginięcia kobiety doszło we wtorek, 6 stycznia, około godziny 22. Jak ustalili funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KPP we Włodawie, Emilia Kwiecień wysiadła z samochodu prowadzonego przez jej męża na odcinku drogi pomiędzy Włodawą a Okuninką, w rejonie stawów przy rzece Włodawka. Była noc, panował mróz.

Według relacji mężczyzny, kobieta opuściła pojazd bez kurtki, zabierając jedynie płócienną torbę oraz – jak twierdził – do połowy opróżnioną butelkę wódki. Telefon komórkowy pozostawiła w samochodzie. Mąż miał odjechać w stronę Włodawy, a po krótkim czasie zawrócić. Gdy wrócił – jego żony już nie było.

Niepokój budzi fakt, że zaginięcie nie zostało zgłoszone od razu. Policję zawiadomiła dopiero następnego dnia matka kobiety, zaniepokojona brakiem kontaktu z córką.

W niedzielę przed południem brat Emilii Kwiecień przekazał tragiczną informację w mediach społecznościowych: „Emilka odnalazła się i nie żyje”. Ciało kobiety zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, która ma pomóc w ustaleniu przyczyny śmierci.

Na ten moment szczegółowe okoliczności tragedii nie są znane. Policja prowadzi intensywne śledztwo, analizując zarówno przebieg tamtych wydarzeń, jak i wszystkie zgromadzone dotąd dowody.

Ta sprawa od początku wzbudzała silne emocje i pytania. Teraz, gdy dramat znalazł swój tragiczny finał, śledczy będą musieli odpowiedzieć na najważniejsze z nich: co naprawdę wydarzyło się tamtej styczniowej nocy nad Włodawką?

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama