Placówka działa jako filia podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) Powiatowego Centrum Zdrowia w Opolu Lubelskim i świadczy usługi lekarzy rodzinnych oraz pielęgniarek środowiskowych dla pacjentów, którzy złożyli deklarację wyboru tej przychodni.
W trakcie sesji Rady Miejskiej padły pytania o godziny pracy lekarzy, dostępność świadczeń oraz ewentualne kierowanie pacjentów do Opola Lubelskiego. Sygnały te wywołały zdecydowane reakcje części radnych i uczestników sesji, którzy podkreślali, że dla seniorów, rodzin z dziećmi czy osób przewlekle chorych każda zmiana oznaczająca dalszy dojazd do lekarza może stać się barierą trudną do pokonania.
W przypadku likwidacji lub istotnego ograniczenia działalności przychodni mieszkańcy Poniatowej – zwłaszcza osoby starsze – byliby zmuszeni do korzystania z transportu autobusowego do Opola Lubelskiego. Dla wielu z nich oznaczałoby to długie, często wieloetapowe podróże, konieczność dostosowania się do rozkładów jazdy oraz dodatkowe koszty. W praktyce takie rozwiązanie może skutkować rezygnacją z wizyt lekarskich lub ich odkładaniem, co w przypadku osób schorowanych niesie poważne konsekwencje zdrowotne.
– Zdrowie mieszkańców nie może być traktowane jak pozycja do przesuwania w tabelkach finansowych. To kwestia bezpieczeństwa całej lokalnej wspólnoty – podnoszono podczas dyskusji.
Szczególne emocje wzbudził brak jednoznacznych informacji dotyczących przyszłości przychodni. Mieszkańcy zwracali uwagę, że nie wiedzą, jakie decyzje są planowane i czy placówka będzie działać w dotychczasowym zakresie. Ich zdaniem brak jasnej komunikacji rodzi nieufność i poczucie, że kluczowe sprawy są rozstrzygane bez udziału lokalnej społeczności.
Do pojawiających się obaw odniósł się również burmistrz Poniatowej Paweł Karczmarczyk. Jak podkreślał, w prowadzonych rozmowach ze starostą opolskim nie było mowy o zamykaniu przychodni w Poniatowej. Jednocześnie zaznaczył, że cała ochrona zdrowia zmaga się obecnie z poważnymi problemami finansowymi, co przekłada się na trudne decyzje organizacyjne i konieczność poszukiwania rozwiązań pozwalających utrzymać funkcjonowanie placówek medycznych.
Do sprawy odniósł się także Michał Kramek, były członek zarządu powiatu opolskiego, który uczestniczył w procesie tworzenia przychodni w Poniatowej. Publicznie podkreślił swoje niezadowolenie z obecnej sytuacji związanej z placówką.
– Utworzenie podstawowej opieki zdrowotnej w Poniatowej nie było działaniem przypadkowym. Od samego początku celem było rozszerzenie działalności spółki PCZ, pozyskanie nowych pacjentów oraz realne zwiększenie dostępności do świadczeń zdrowotnych dla mieszkańców Poniatowej i całego powiatu – przypomina Michał Kramek. Jak dodaje, założenia te zostały jasno określone już 4 marca 2022 roku przez ówczesne władze spółki oraz zgromadzenie wspólników. Była to świadoma decyzja podjęta w interesie mieszkańców.
Jak podkreśla były członek zarządu, wszelkie próby ograniczania funkcjonowania przychodni stoją w sprzeczności z pierwotnymi ustaleniami.
– Odejście od przyjętego kierunku oznaczałoby, że koszty oszczędności poniosą mieszkańcy. Szczególnie ci najsłabsi: seniorzy i osoby chore, dla których dojazd do lekarza w innym mieście nie jest prostą sprawą logistyczną, ale realnym wyzwaniem. Poniatowa zasługuje na szacunek, także w ochronie zdrowia – dodaje.
Podczas sesji zwracano również uwagę na to, że jeśli podmiot prowadzący przychodnię oczekuje wsparcia finansowego lub ulg ze strony samorządu, powinno to iść w parze z pełną odpowiedzialnością za zapewnienie mieszkańcom rzeczywistego, a nie iluzorycznego dostępu do lekarzy.
Na razie nie podano szczegółowych decyzji dotyczących zmian w organizacji pracy przychodni. Radni zapowiedzieli, że będą domagać się jasnych deklaracji oraz transparentnej komunikacji z mieszkańcami w tej kwestii. Dla wielu mieszkańców stawka tej dyskusji jest wysoka – chodzi o to, czy Poniatowa pozostanie miejscem, w którym podstawowe usługi zdrowotne są dostępne na miejscu, bez konieczności wielogodzinnych wyjazdów do innych miejscowości.

















Komentarze