Gospodarze przystąpią do niego w bardzo dobrych nastrojach. Podopieczni trenera Krzysztofa Andrzejewskiego we wtorek sprawili sobie i kibicom ogromną niespodziankę. W takich kategoriach należy rozpatrywać wyjazdową wygraną w Lublinie z mistrzem Polski i świeżo upieczonym zdobywcą Tauron Pucharu Polski, Bogdanką LUK. Chełmski beniaminek zwyciężył 3:1.
Od początku debiutanci w PlusLidze przejęli inicjatywę i konsekwentnie grali swoje. Po wygranej awansowali w tabeli z ostatniej na 11. pozycję. Chełmianie zrobili ogromny skok, zostawiając za plecami Barkom Każany Lwów (12. lokata), Cuprum Stilon Gorzów Wielkopolski (13.) oraz Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa (14.). Gdyby teraz nastąpił koniec rozgrywek, z PlusLigi zdegradowana zostałaby drużyna z Częstochowy.
Zwycięstwo w Hali Globus to bardzo ważny sukces debiutanta w rozgrywkach. Celem chełmian jest utrzymanie w gronie najlepszych drużyn w Polsce. Na koncie ekipy prowadzonej przez trenera Andrzejewskiego jest już 13 punktów i cztery wygrane mecze.
Zwycięstwo w Lublinie było zwieńczeniem ogromnej determinacji drużyny InPost ChKS. Trzeba też przyznać, że mistrzowie Polski wystawili do walki siatkarzy, którzy na co dzień, w zdecydowanej większości, zasiadali na ławce rezerwowych. Nie zagrali Marcin Komenda, Wilfredo Leon, Aleks Grozdanov czy Thales Hoss. Nie umniejsza to jednak wyczynu ligowych debiutantów.
- Były to derby województwa lubelskiego, co chyba jest najważniejsze. Miałem już okazję grać w derbach województwa opolskiego. To zawsze są bardzo ważne mecze. Mistrzowie Polski mieli swoje problemy. Ważne, że potrafiliśmy to wykorzystać. To dla nas cenne trzy punkty. Ważne jest też to, że potrafiliśmy dowieźć końcówkę seta i zwyciężyliśmy - mówił po meczu w Lublinie zdobywca statuetki MVP, atakujący InPost ChKS Remigiusz Kapica.
Przed beniaminkiem kolejne wyzwanie. Do Chełma przyjedzie wicemistrz kraju, Aluron CMC Warta Zawiercie. To obecnie piąta drużyna PlusLigi, uczestnik Ligi Mistrzów. W pierwszej rundzie chełmianie przegrali 0:3. Z tym przeciwnikiem o punkty będzie zdecydowanie trudniej. Emocji na pewno nie zabraknie i chełmscy kibice mogą już zacierać ręce.

















Komentarze