Nowa S19 na odcinku łączącym stolicę województwa z położonym na północ od niej 20-tysięcznym Lubartowem będzie liczyła 23 km. Trasa, podobnie jak stara obwodnica, minie to miasto od zachodu, natomiast Niemce - od wschodu. Możliwość ominięcia zwłaszcza tej ostatniej miejscowości powinna znacznie poprawić czas dojazdu pomiędzy Lublinem i Lubartowem.
Kierowcy na ekspresówkę będą mogli wjechać jednym z czterech budowanych węzłów. Pierwszy to położony niedaleko Wincentowa, u zbiegu z drogą wojewódzką nr 815 w kierunku Parczewa i Wisznic - węzeł "Lubartów Północ". Kolejny to węzeł "Lubartów Zachód" pomiędzy ul. Nowodworską oraz drogą prowadzącą do Nowodworu, a także Kozłówki. Tutaj warto wspomnieć, że węzła na przecięciu ul. Lipowej z drogą w stronę Skrobowa nie będzie, zaplanowano natomiast wiadukt, którym będzie można przyjechać nad ekspresówką. Kolejne dwa węzły powstaną dopiero w Niemcach i będą to "Niemce Wschód" na przecięciu z wojewódzką 828 do Jawidza (za torami kolejowymi) oraz "Niemce Południe" tuż przy starym przebiegu 19-ki i skrzyżowania prowadzącego do Leonowa. Nowa trasa dotrze do istniejącego węzła "Lublin Rudnik".

Poza bezkolizyjnymi skrzyżowaniami i związanymi z tym obiektami inżynierskimi, powstaną nowe chodniki, ścieżki rowerowe, drogi techniczne, przejścia dla zwierząt, ekrany, przepusty itp. Jak wynika z informacji umieszczonej na stronie kontraktu na początku 2026 roku stan zaawansowania prac wynosił 43,8 proc.
Generalnym wykonawcą zadania jest Duna Polska (dawniej Mota Engil), która należy do węgierskiej spółki Duna Aszfalt Zrt. Za nadzór nad inwestycją odpowiada międzynarodowa firma Suez Safege. Wartość umowy na projekt i budowę S19 na wspomnianym odcinku to 835 milionów i 660 tys. zł. Całość ma być ukończona w drugiej połowie 2027 roku.



















Komentarze