Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama
Orkiestra dziś gra po raz 34.

Brzuszki naszych dzieci nie zawsze są zdrowe

Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy poświęcony jest dzieciom zmagającym się z chorobami przewodu pokarmowego. To właśnie ich „brzuszki” nie zawsze są zdrowe. O skali problemu, diagnostyce i leczeniu małych pacjentów rozmawiamy z dr hab. n. med. Pauliną Krawiec, lekarzem kierującym Oddziałem Pediatrii i Gastroenterologii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.
34. finał WOŚP. Orkiestra zagra dla dzieci z chorobami przewodu pokarmowego
Zdjęcie ilustracyjne

Autor: pixabay.com

Z jakimi chorobami i dolegliwościami pacjenci trafiają na Oddział Pediatrii i Gastroenterologii?


W naszym oddziale hospitalizujemy dzieci i młodzież do 18. roku życia z różnymi chorobami układu pokarmowego takimi jak choroba Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, celiakia, eozynofilowe zapalenie przełyku, czynnościowe zaburzenia przewodu pokarmowego, ostre zapalenie trzustki czy autoimmunizacyjne zapalenie wątroby. Trafiają do nas pacjenci wymagający poszerzonej diagnostyki przewlekłych bólów brzucha, nawracających biegunek i wymiotów, zaparcia stolca, niedoboru masy ciała, hipertransaminazemii czy niedokrwistości wynikającej z zaburzenia wchłaniania żelaza. W naszym oddziale udzielamy również pomocy dzieciom w stanach nagłych takich jak krwawienie z przewodu pokarmowego, utknięcie ciała obcego w przewodzie pokarmowym lub chemiczne oparzenie przewodu pokarmowego po spożyciu substancji żrącej. 

Jesteśmy jedynym ośrodkiem w województwie lubelskim specjalizującym się w diagnostyce oraz leczeniu chorób przewodu pokarmowego, wątroby i trzustki u dzieci. W ubiegłym roku w naszym oddziale hospitalizowaliśmy niemal 2200 pacjentów, udzieliliśmy ponad 1700 porad w poradni gastroenterologicznej, a w pracowni endoskopowej wykonaliśmy 800 gastroskopii i kolonoskopii. W naszym oddziale wykonujemy również inne badania specjalistyczne jak biopsja wątroby, badania pH-metryczne przełyku czy wodorowe testy oddechowe.

Czy w ostatnich latach obserwuje pani wzrost liczby zachorowań lub pojawianie się nowych chorób układu pokarmowego u najmłodszych?


Rzeczywiście w ostatnich latach obserwujemy wzrost zapadalności na nieswoiste choroby zapalne jelit u dzieci, czyli chorobę Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Zwiększa się również liczba pacjentów z eozynofilowym zapaleniem przełyku. To zjawisko ma złożone podłoże. Może mieć związek ze zmianą stylu życia, jaka dokonała się na przestrzeni ostatnich lat. Mam tu na myśli przede wszystkim stosowanie diety bogatej w żywność wysoko przetworzoną, która może negatywnie wpływać na funkcjonowanie przewodu pokarmowego i sprzyjać rozwojowi przewlekłych chorób zapalnych. Warto też podkreślić, że dzięki lepszemu dostępowi do diagnostyki specjalistycznej, w tym badań endoskopowych przewodu pokarmowego, obecnie choroby te wykrywamy wcześniej, a dzieci z tymi schorzeniami szybciej trafiają pod opiekę gastroenterologów. 


W jakim wieku są najczęściej diagnozowani pacjenci?
Szczyt zachorowań na nieswoiste choroby zapalne jelit wśród dzieci przypada na okres nastoletni. Jednak w ostatnich latach obserwujemy wyraźne obniżanie wieku pacjentów w momencie rozpoznania. Coraz częściej diagnozujemy te choroby u dzieci w wieku wczesnoszkolnym, a nawet przedszkolnym. Niestety nie są znane czynniki determinujące wiek ujawnienia się tych schorzeń, a nieswoiste choroby zapalne jelit u dzieci mają często bardziej agresywny przebieg niż u osób dorosłych.


Które choroby są dla lekarzy szczególnie trudne w leczeniu?
Niewątpliwie do takich schorzeń należy choroba Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, ale również eozynofilowe zapalenie przełyku czy autoimmunizacyjne zapalenie wątroby.  Mimo postępu w leczeniu dorosłych pacjentów z tymi schorzeniami, gastroenterolodzy dziecięcy wciąż borykają się z niedostateczną liczbą nowoczesnych leków biologicznych zarejestrowanych dla dzieci i młodzieży.


Czy na oddziale są obecnie szczególnie trudne przypadki?

Każdego pacjenta traktujemy indywidualnie i z pełnym zaangażowaniem. Niezależnie od tego, czy pacjent cierpi na ciężką chorobą Leśniowskiego-Crohna, czy doskwierają mu czynnościowe bóle brzucha, dla dziecka i jego rodziny to zawsze poważny problem. Dlatego bez względu na stopień skomplikowania choroby dokładamy wszelkich starań aby wszystkim naszym pacjentom zapewnić kompleksową opiekę i wsparcie.  

Niewątpliwie w ostatnim czasie często mierzymy się z wyzwaniami w leczeniu pacjentów, którzy poza chorobami przewodu pokarmowego, jednocześnie zmagają się z innymi schorzeniami. W takich sytuacjach nieoceniona jest współpraca wielospecjalistyczna z lekarzami z innych oddziałów naszego szpitala tak, aby zapewnić możliwie najlepsze efekty terapeutyczne. 

Wspomniała pani, że choroby układu pokarmowego u dzieci przebiegają często bardziej agresywnie. Dlaczego?


Przewlekłe choroby zapalne jelit, takie jak choroba Leśniowskiego-Crohna czy wrzodziejące zapalenie jelita grubego, u dzieci przebiegają w sposób bardziej burzliwy niż u osób dorosłych. Często pojawiają się tak zwane zaostrzenia, okresy remisji są krótkie, a odpowiedź na leczenie niesatysfakcjonująca. Należy też podkreślić, że przewlekła, aktywna choroba zapalna jelit ma negatywny wpływ na stan odżywienia i wzrastanie dzieci, może prowadzić do opóźnienia dojrzewania płciowego, jak również może zakłócać funkcjonowanie dziecka w grupie rówieśniczej. Niestety wciąż nie znamy wszystkich czynników odpowiedzialnych za taki przebieg choroby. 


Coraz częściej mówi się również o otyłości. 
Zgadza się. W związku z utrzymującą się epidemią otyłości u dzieci i młodzieży coraz częściej w tej grupie wiekowej występuje stłuszczeniowa choroba wątroby związana z zaburzeniami metabolicznymi oraz kamica żółciowa. Coraz młodsze dzieci cierpią na otyłość i jej powikłania. Główną przyczyną otyłości jest niewłaściwa dieta i brak aktywności fizycznej. Natomiast u najmłodszych dzieci musimy brać również pod uwagę wtórne przyczyny otyłości, w tym na przykład zaburzenia genetyczne lub hormonalne. 

Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest poświęcony m.in. oddziałom takim jak ten w Lublinie. Potrzebujecie takiego wsparcia?


Każda inicjatywa wspierająca oddziały gastroenterologii dziecięcej ma dla nas ogromne znaczenie i jesteśmy za nią bardzo wdzięczni. Liczymy, że środki z tegorocznego finału WOŚP pozwolą na doposażenie naszego oddziału i pracowni endoskopowej, jak również innych oddziałów gastroenterologii dziecięcej w całej Polsce. 

Rokrocznie rośnie liczba dzieci, które wymagają specjalistycznej diagnostyki objawów ze strony przewodu pokarmowego, a sprzęt jakim dysponujemy nie jest wystarczający aby sprostać wszystkim potrzebom naszych pacjentów. Mamy nadzieję na pozyskanie nowoczesnych gastroskopów i kolonoskopów oraz systemu do endoskopii kapsułkowej, a w związku z planem utworzenia pracowni badań czynnościowych przewodu pokarmowego również aparatury do wykonywania manometrii przełykowej i anorektalnej wysokiej rozdzielczości. Potrzebujemy też nowego aparatu do pH-metrii przełyku i aparatu do wykonywania testów oddechowych. Dzięki wsparciu WOŚP nasz oddział chciałby również pozyskać aparat do elastografii wątroby.

Jak przełoży się to bezpośrednio na leczenie dzieci?
Mam nadzieję, że zakup nowoczesnego sprzętu pozwoli na skrócenie czasu oczekiwania na specjalistyczną diagnostykę gastroenterologiczną dla dzieci w naszym makroregionie, co przełoży się na wcześniejsze wykrycie choroby i szybsze wdrożenie odpowiedniego leczenia.


Czy na oddziale znajduje się już sprzęt zakupiony dzięki WOŚP?


Tak, korzystamy ze sprzętu przekazanego przez WOŚP podczas poprzednich finałów– m.in. endoskopów, aparatów do znieczulenia oraz kardiomonitorów. Sprzęt z charakterystycznym serduszkiem WOŚP służy naszym pacjentom od lat.


Pobyty w szpitalu i przewlekłe choroby wpływają na dalsze życie tych młodych osób, prawda?  

Zgadza się, choroba przewlekła zmienia codzienność dziecka i jego całej rodziny. To znacznie więcej niż wymiar medyczny, a więc konieczność systematycznego przyjmowania leków i przestrzegania specjalistycznej diety, częste hospitalizacje i wizyty w poradniach, badania kontrolne... Nie możemy zapominać, że choroby przewlekłe wpływają niemal na każdą sferę życia - edukację, hobby, relacje z rodziną i rówieśnikami, a niejednokrotnie na wybór ścieżki zawodowej. Życie z chorobą przewlekłą jest ogromnym wyzwaniem dla naszych pacjentów i ich rodzin. Dlatego też w naszej codziennej pracy zajmujemy się nie tylko aspektami medycznymi choroby, ale również pomagamy pacjentom odnaleźć się w nowej rzeczywistości i staramy się zapewnić wsparcie dostosowane do indywidualnych potrzeb.

Mam wrażenie, że mówimy o dosyć stygmatyzujących schorzeniach.  

Niestety świadomość społeczna wielu przewlekłych chorób przewodu pokarmowego wciąż jest niewystarczająca, a co za tym idzie problemy naszych pacjentów niejednokrotnie spotykają się z brakiem zrozumienia. Uporczywe dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego są krępujące, mogą wywoływać u dziecka poczucie wstydu. Konieczność przestrzegania restrykcyjnych zaleceń żywieniowych niewątpliwie utrudnia pełne uczestnictwo w życiu towarzyskim grupy rówieśniczej. Niestety dzieci z przewlekłymi chorobami przewodu pokarmowego mogą doświadczać wykluczenia z różnych sfer życia społecznego. Dlatego oprócz dostępu do skutecznych i nowoczesnych terapii, bardzo ważne jest zapewnienie pacjentom wsparcia psychologicznego. 

Długie są takie pobyty w szpitalu? Rozumiem, że oddział czasami tworzy taką namiastkę domu, ale też szkoły, miejsca do zabaw. 

Czas pobytu w oddziale zależy przede wszystkim od problemów zdrowotnych dziecka. Jeśli stan kliniczny pacjenta pozwala, staramy się skracać długość hospitalizacji do jednego czy dwóch dni. Im krótszy pobyt w szpitalu, tym szybciej dziecko wraca do szkoły i codziennych aktywności, a rodzice do pracy. Niestety nie zawsze jest możliwe. Zdarzają się sytuacje, kiedy pacjenci wymagają kilkutygodniowych pobytów w szpitalu. 

Choć warunki szpitalne nigdy nie będą takie jak w domu, dokładamy wszelkich starań, aby w pobyt dzieci w naszym oddziale był jak najbardziej przyjazny. Rodzice mogą przebywać przy dziecku przez całą dobę. Dzieci mają do dyspozycji świetlicę, gdzie mogą spędzać czas na zabawie i czytaniu książek. Przy naszym szpitalu działa szkoła i biblioteka. Dzięki temu dzieci mogą kontynuować naukę i uczestniczyć w organizowanych zajęciach dodatkowych i warsztatach. 

dr hab. n. med. Paulina Krawiec, fot. Wioletta Mazur UM Lub
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama