Donald Trump w rozmowie z telewizją Fox News powiedział, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO i „nigdy tak naprawdę o nic nie prosiły” sojuszników, w tym Polski.
– Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu. I tak zrobili. Ale pozostali z tyłu, z dala od linii frontu – rzucił prezydent Stanów Zjednoczonych.
W bardzo ostrym tonie ripostował Keir Starmer, premier Wielkiej Brytanii, który publicznie wytknął Trumpowi, że to brak szacunku dla 457 brytyjskich żołnierzy, którzy zginęli podczas misji w Afganistanie, a także obraźliwa i skandaliczna wypowiedź względem innych krajów NATO.
Jego śladem oburzyli się też polscy politycy - choćby premier Donald Tusk i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Bardziej oszczędny w krytyce był za to prezydent Karol Nawrocki, na co dzień utrzymujący ciepłe stosunki z Trumpem.
Na Koncercie Noworocznym PSL-u, który odbywał się w Sali Kongresowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, do sprawy odniósł się Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej i wiceprezes Rady Ministrów.
- Ostatnie dni pokazują, jak szybko zmienia się świat. Jedne słowa potrafią zmienić rzeczywistość. Nie mogę pogodzić się z niesprawiedliwą oceną weteranów. Broniłem ich honoru w mediach społecznościowych. 43 żołnierzy Wojska Polskiego i jeden ratownik medyczny zginęli w Afganistanie. 23 żołnierzy poległo w Iraku. 860 osób zostało poszkodowanych. Tego nie wolno przemilczeć.
- Państwo polskie po raz pierwszy wzięło odpowiedzialność za weteranów. Przyjęliśmy ustawę o odszkodowaniach bez drogi sądowej. Do 600 tysięcy złotych. To nie zadośćuczynienie. To symbol. Ale ważny. Dziś polscy żołnierze służą w dziesięciu kontyngentach. Na Łotwie, w Rumunii, Iraku, Libanie, Kosowie, Bośni i Hercegowinie, Republice Środkowoafrykańskiej i w Turcji. Reprezentują Polskę. Nie chowają się za innymi. Będę dbał o relacje transatlantyckie. Ale przyjaźń oznacza też mówienie prawdy. Dziękujemy za obecność wojsk sojuszniczych na terenie naszego kraju. Jednocześnie upominamy się o honor polskich żołnierzy i ich rodzin - mówił Kosiniak-Kamysz.

















Komentarze