Od południa plac żył muzyką. Na scenie pojawili się m.in. Bitz Kids, SENSEJ WKMC & LPK_SOUNDS, BeatWin, Chamy z Jamy, Bez Spiny oraz Sons of the Sun. Między koncertami trwały licytacje atrakcyjnych fantów, a wokół sceny działały stoiska informacyjne i edukacyjne. Duże zainteresowanie wzbudził pokaz służb mundurowych oraz symulator lotu Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Chełmie, przy którym ustawiały się kolejki.
Organizatorzy dobrze wiedzieli, że w styczniu serca trzeba rozgrzewać także dosłownie. W strefie gastronomicznej królowały bigos, żurek, gorące napoje, a także możliwość samodzielnego pieczenia kiełbasek na przenośnym ognisku. Nie zabrakło też domowych ciast – symbolu lokalnej gościnności.
Jednym z najbardziej barwnych momentów dnia był konkurs na najciekawsze przebranie. Kreatywność uczestników zachwyciła publiczność: zwyciężyły baranki, drugie miejsce zajęły dinozaury, a trzecie – kotek. Wyróżnienia otrzymali wszyscy, którzy odważyli się dodać wydarzeniu koloru i uśmiechu. Tradycyjnie można było też zrobić zdjęcie w charakterystycznym wośpowym „hełmie w Chełmie” i spróbować szczęścia w loterii fantowej. Dzień zamknęło symboliczne „światełko do nieba”.
W samym centrum tej wspólnotowej atmosfery doszło jednak do sytuacji, która wywołała falę komentarzy. Około godziny 13 grupa małoletnich wolontariuszy kwestowała w pobliżu kościoła pw. Rozesłania Świętych Apostołów. Według świadków, wychodzący z kościoła proboszcz miał krzyczeć na dzieci i młodzież, każąc im odejść i zarzucając brak szacunku wobec katolików.
Na zdarzenie zareagował Grzegorz Gorczyca, szef chełmskiego sztabu WOŚP i prezes Automobilklubu Chełmskiego. – Nie mogłem w to uwierzyć. Co może być bardziej godnego katolika niż chęć pomocy drugiemu człowiekowi? – podkreślił, dodając, że duchowny powinien przeprosić młodych wolontariuszy. Zaprosił go również do sztabu, by zobaczył, z jakim zaangażowaniem i empatią młodzi ludzie niosą pomoc innym. – Księdzu by się to przydało – dodał.
Finał WOŚP w Chełmie zapamiętany zostanie przede wszystkim jako święto solidarności i społecznej energii, ale także jako przypomnienie, że nawet w dniu budowania wspólnoty łatwo o niepotrzebne podziały. Jedno pozostaje jednak bezsporne: tego dnia dobro było większe niż mróz – i silniejsze niż pojedynczy zgrzyt.


















Komentarze