– Przy takiej aurze każdy szpital z zapleczem ortopedycznym musi liczyć się ze zwiększonym napływem pacjentów – mówi Konrad Szast, ratownik medyczny związany z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym oraz Wojewódzkim Pogotowiem Ratunkowym w Lublinie.
Więcej urazów, większe zapotrzebowanie na łóżka
W ogólnopolskich mediach pojawiły się informacje, że w szpitalach np. Poznaniu czy Toruniu ze względu na pacjentów z urazami ortopedycznymi potrzebne było dostawianie łóżek na oddziałach.
W Lublinie pacjentów na SOR-ze jest trochę, widać tych z urazami ortopedycznymi. Choć dokładne porównania statystyczne są trudne, jedno jest pewne: w porównaniu do ostatnich, łagodniejszych zim, urazów jest wyraźnie więcej. Szpital nie posiada dokładnych danych statystycznych, jednak ratownik szacuje, że może to być 2-3 razy więcej urazów w porównaniu z poprzednim rokiem.
– Pogoda ma ogromne znaczenie, ale liczy się też to, czy ludzie stosują się do ostrzeżeń i realnie oceniają swoje możliwości poruszania się w takich warunkach – dodaje Szast.
Od siniaków po poważne złamania
Najczęściej ratownicy mają do czynienia z potłuczeniami i siniakami, ale lista urazów jest znacznie dłuższa.
– Pojawiają się skręcenia, zwichnięcia, a także poważne złamania wymagające leczenia operacyjnego. Nie brakuje również urazów głowy, w tym takich, które mogą bezpośrednio zagrażać życiu – mówi Szast.
Z perspektywy zespołów ratownictwa medycznego szczególnie problematyczne są upadki na chodnikach. – Drogi były w ostatnich dniach dość dobrze utrzymane, ale chodniki często pozostawały oblodzone. Ludzie w pośpiechu tracili czujność i dochodziło do wypadków – relacjonuje ratownik.
Kto powinien szczególnie uważać?
Apel kierowany jest przede wszystkim do seniorów i osób z ograniczoną sprawnością ruchową.
– Jeśli to możliwe, warto ograniczyć wychodzenie z domu do minimum i korzystać z pomocy bliskich czy sąsiadów – podkreśla Szast. Jednocześnie zachęca, by interesować się starszymi osobami w swoim otoczeniu. – Czasem drobna pomoc może uchronić kogoś przed bardzo poważnym wypadkiem.
Kiedy wzywać pogotowie?
Ratownik zaznacza, że nie każdy upadek musi kończyć się interwencją zespołu ratownictwa medycznego, ale są sytuacje, w których nie wolno zwlekać. – Bezwzględnie trzeba wezwać pomoc, jeśli doszło do urazu głowy. Taki uraz nie zawsze od razu daje objawy, a może być bardzo groźny – ostrzega.
Alarmujące powinny być także silny ból i trudności w normalnym funkcjonowaniu.
W przypadku lżejszych urazów kończyn warto pamiętać o podstawowych zasadach pierwszej pomocy: unieruchomić bolącą kończynę i starać się jej za bardzo nie nadużywać, zastosować zimny okład, unieść ją powyżej linii serca i – jeśli to możliwe – skonsultować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej.
Służby w gotowości
Choć zima jeszcze się nie skończyła, służby zapewniają, że są przygotowane na kolejne trudne dni. – Zarówno szpitale, jak i pogotowie oraz inne służby robią wszystko, by być gotowym na zwiększoną liczbę pacjentów – mówi Konrad Szast. Przyznaje też, że zdarzają się przypadki wymagające pilnej interwencji chirurgicznej, choć nie są one znacząco częstsze niż zwykle.
IMGW ostrzega: kolejna noc z gołoledzią
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał kolejne ostrzeżenie pogodowe związane z gołoledzią dla całego województwa lubelskiego. Alert zacznie obowiązywać o godzinie 19 we wtorek (27 stycznia) i potrwa do godziny 9 w środę (28 stycznia).
- Prognozuje się zamarzanie mokrej nawierzchni dróg i chodników po opadach mokrego śniegu powodujące ich oblodzenie. Temperatura minimalna od -5°C do -2°C, temperatura minimalna przy gruncie około -5°C - czytamy w komunikacie IMGW. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska oszacowano na 80 proc.
Oprócz tego dla województwa lubelskiego wydano alert dotyczący gęstych mgieł. IMGW ostrzega, że widzialność może spaść poniżej 200 metrów.

















Komentarze