Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Triumf marszałka, porażka ludzi, likwidacja szkół przy Sulisławickiej?

„Przeniesienie równa się likwidacja. Zostaliśmy oszukani!” - z takim transparentem podczas obrad Sejmiku Województwa Lubelskiego paradowali przedstawiciele szkoły przy ulicy Sulisławickiej. Mimo głośnych protestów środowisko marszałka Jarosława Stawiarskiego dopięło swego.
Triumf marszałka, porażka ludzi, likwidacja szkół przy Sulisławickiej?

Autor: JM

W grudniu 2025 roku sprzeciw słuchaczy i nauczycieli z Kolegium Pracowników Służb Społecznych i Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych im. Andrzeja Bączkowskiego w Lublinie sprawiły, że temat przekształcenia placówek poprzez zmianę ich siedziby zdjęto z porządku obrad Sejmiku Województwa Lubelskiego.

Szkoły mają trafić z ulicy Sulisławickiej do budynku przy Jaczewskiego 5, gdzie działa już Medyczne Studium Zawodowe im. Stanisława Liebharta. Reprezentanci Kolegium Pracowników Służb Społecznych i Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych im. Andrzeja Bączkowskiego już dwa miesiące temu przekonywali nas, że przeniesienie to likwidacja, tylko rozłożona w czasie, najpierw połączone zostaną bowiem adresy, potem dyrekcje, a na koniec placówki znikną.

Czy jest drugie dno?

Samorząd Województwa Lubelskiego wskazuje jednak w uzasadnieniu uchwały, że utrzymywanie dwóch szkół w różnych lokalizacjach, kształcących często w tych samych zawodach i konkurujących o tych samych słuchaczy, jest nieefektywne. Skupienie pełnej oferty edukacyjnej w jednym miejscu pozwoli lepiej wykorzystać infrastrukturę, ograniczyć koszty, poprawić warunki nauki i pracy, nie spowoduje też zmniejszenia dostępności bezpłatnej edukacji zawodowej w regionie.

Stronnicy marszałka Jarosława Stawiarskiego przekonują, że budynek Szkoły Policealnej – Medycznego Studium Zawodowego im. Stanisława Liebharta przy ul. Jaczewskiego ma wystarczającą powierzchnię, liczbę sal, pracowni i bardzo duży zapas wolnych godzin dydaktycznych, żeby bez problemu przejąć wszystkich słuchaczy SPPSS. Podkreślono, że obie szkoły działają w różnych formach kształcenia - dziennej, stacjonarnej i zaocznej - co ogranicza kolizje organizacyjne, a stan techniczny budynku i zaplecze egzaminacyjne spełniają wszystkie wymogi prawne i BHP. Wszyscy uczniowie mają zachować możliwość kontynuowania nauki bez pogorszenia warunków.

Nieoficjalnie mówi się jednak o tym, że kompleks przy ulicy Sulisławickiej przejąć ma Akademia Sportu Arkadiusza Onyszki, czyli byłego reprezentanta Polski, działacza politycznego blisko związanego z PiS i marszałkiem Jarosławem Stawiarskim. Zarówno Onyszko, jak i Stawiarski temu zaprzeczają.

Marszałek kręci głową

Kolegium Pracowników Służb Społecznych i Szkoła Policealna Pracowników Służb Społecznych im. Andrzeja Bączkowskiego w Lublinie zatrudniają jednak czterdziestu dwóch nauczycieli, dwunastu pracowników administracyjnych, a kształcą ponad czterystu słuchaczy z całego regionu. Protestujący tłumaczyli nam, że po przeniesieniu szkoły na ulicę Jaczewskiego pracę stracić może nawet kilkadziesiąt osób.

Nic dziwnego, że w jednej z salek Lubelskiego Centrum Konferencyjnego, gdzie odbywała się sesja Sejmiku Województwa Lubelskiego, od samego początku wrzało. Radny Marek Kos, były wiceminister zdrowia, podszedł do protestujących i zapowiedział: „Walczymy”. 

Gdy jednak radni PiS kłócili się o wplątywanie religii do polityki wokół dyskusji o formach upamiętnienia prymasa Stefana Wyszyńskiego, a przewodniczący Mieczysław Ryba, znany z poczucia humoru, żartował, że w sejmiku zasiada dwóch radnych Wojciechowskich i dwóch radnych Sosnowskich, ale tylko jeden Ryba, przedstawiciele szkół komentowali z wyraźną frustracją: „Boże, kochany!”, „Festiwal próżności”.

W końcu jednak procedowano podjęcie uchwały w sprawie zamiaru przekształcenia Kolegium Pracowników Służb Społecznych i Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych im. Andrzeja Bączkowskiego w Lublinie poprzez zmianę jego siedziby.

– Jeżeli szkoła zostanie głosami radnych PiS przeniesiona, to co powstanie w jej miejscu? – pytał radny Wojciech Sosnowski.

– Słyszałem, że ma tam powstać Akademia Sportu Arkadiusza Onyszki. Czy to prawda? – dopytywał radny Sławomir Sosnowski.

Marszałek Jarosław Stawiarski kręcił głową.

„Nie likwidujemy szkoły”

– Zapewnienia o rozkwicie szkoły po przeniesieniu jej w inne miejsce trzeba włożyć między bajki, choć bardzo chciałbym, żeby to była prawda – dodawał starszy z radnych Sosnowskich.

– Chcemy, żeby szkoła dostała nowe możliwości. Żebyśmy wypracowywali nowe założenia. Nie ma mowy o żadnej likwidacji. Mam nadzieję, że niedługo wszystkim przekażemy informacje, jak szkoła będzie się rozwijać, pozyskiwać nowych słuchaczy i służyć województwu – ripostował enigmatycznie Marcin Szewczak, członek zarządu Województwa Lubelskiego.

– Nikt nie rozmawiał z przedstawicielami szkoły. Nikt ich nie wysłuchał. To są ludzie, którzy potrzebują pomocy – włączyła się do dyskusji radna Iwona Nabożna.

– Przeniesienie jest pierwszym krokiem do likwidacji. Szkoła powinna zostać na swoim miejscu. Połączenie placówek spowoduje bałagan. Likwidacji stanowcze: „Nie!” – burzył się radny Marek Kos.

– Nie likwidujemy tej szkoły. Powtarzam, nie likwidujemy tej szkoły – przypominał wicemarszałek Piotr Breś.

Po burzliwej dyskusji radni Sejmiku Województwa Lubelskiego przeszli do głosowania. Bez wysłuchania głosów przedstawicieli Kolegium Pracowników Służb Społecznych i Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych im. Andrzeja Bączkowskiego w Lublinie. Większość z nich zagłosowała za przeniesieniem placówki na ulicę Jaczewskiego. I tak właśnie triumfował marszałek, przegrali ludzie. Pytanie tylko, czy faktycznie spełni się czarny scenariusz, a przeniesienie naprawdę będzie równać się likwidacji?

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama