Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama
ALARM24

Sprawa Czumy. Osiedlowa ulica stała się objazdem

Mieszkańcy ul. Czumy i okolic na Ponikwodzie alarmują: po uruchomieniu sygnalizacji na skrzyżowaniu Węglarza, Walecznych, Strzembosza i Kłopotowskiego ich spokojne ulice zamieniły się w drogę tranzytową. Ruch – jak twierdzą – wzrósł o kilkaset procent, a miasto „nie widzi problemu”.
czumy_lublin
Mieszkańcy alarmują, że takie spokojne obrazki na ulicy Czumy to dziś rzadkość.

Autor: AM

– W ciągu niespełna 30 minut przejechało 76 samochodów. To wąska droga osiedlowa, nieprzystosowana do takiego ruchu – pisze do redakcji Katarzyna, mieszkanka ul. Czumy.

Według mieszkańców kierowcy masowo omijają nowe światła, skracając sobie drogę przez osiedle. Największy ruch jest między 6.40 a 8.00.

Setki aut na godzinę

Jak wynika z niezależnych pomiarów wykonanych przez mieszkańców:

  • 57 aut w 15 minut – 228 na godzinę,

  • 32 auta w 5 minut – 384 na godzinę,

  • 30 aut w 5 minut – 360 na godzinę.

– To droga kategorii D – dojazdowa. Dziś w pół godziny przejechało nią 138 samochodów. Ludzie trąbią, poganiają nas, gdy chcemy wyjechać z posesji – czytamy w kolejnym zgłoszeniu.

Tak na mapie mieszkańcy Czumy rozrysowali nam zakres problemy objazdu, który zaczęli robić sobie liczni kierowcy.

Mieszkańcy mówią o hałasie, spalinach i strachu o dzieci, które rano idą same do szkoły. Na Czumy nie ma przejść dla pieszych, a auta – jak twierdzą – jadą znacznie szybciej niż dozwolone 30 km/h.

„Miasto nas zbywa”

Jak relacjonują, pisali do ratusza, ZDiTM, rady dzielnicy i radnych. Proponowali:

  • dodatkowe progi zwalniające,

  • pomiary hałasu i ruchu,

  • konsultacje z radą dzielnicy oraz policją,

  • zmianę organizacji ruchu,

  • poprawę pracy świateł.

– Miasto odpowiada, że na ulicach osiedlowych nie prowadzi pomiarów i nie widzi potrzeby konsultacji – piszą mieszkańcy.

Miasto: „To zjawisko normalne”

Ratusz uspokaja. Jak przekazał nam Urząd Miasta Lublin, skrzyżowanie jest „stale monitorowane”, a ul. Czumy przenosi głównie ruch lokalny.

Zaobserwowane czasowe zwiększenie natężenia ruchu jest zjawiskiem normalnym po realizacji dużych inwestycji – informuje Anna Czerwonka z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta. – Liczymy, że optymalizacja sygnalizacji zwiększy przepustowość skrzyżowania i sytuacja wkrótce się unormuje – dodaje 

Mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia.

– Zamiast rozwiązać problem świateł, zrobiono z naszych ulic objazd. My nie chcemy autostrady pod oknami. Chcemy bezpieczeństwa – mówią.

Na osiedlu powstają grupy na Facebooku i WhatsAppie. Mieszkańcy zapowiadają kolejne interwencje. Jeśli sytuacja się nie zmieni, nie wykluczają protestu. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama