– To wstyd, żeby w samym centrum miasta, pod wizytówką Lublina, było tak brudno. Turyści robią zdjęcia, a potem patrzą pod nogi, żeby nie wpaść w ptasie odchody – mówią przechodnie, którzy zwrócili uwagę na problem.
Według mieszkańców gołębie od dłuższego czasu przesiadują pod kratą w górnej części bramy, gdzie znalazły sobie bezpieczne miejsce do gniazdowania. Efekt jest łatwy do przewidzenia – zabrudzona elewacja, śliska posadzka i coraz więcej skarg.
Miasto: „zimą nie da się myć”
Za chodnik w rejonie Bramy Krakowskiej odpowiada Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Jak wyjaśnia Monika Fisz z ZDiTM, problem jest znany, ale obecnie nie można go rozwiązać w sposób, jakiego oczekują mieszkańcy.
– Chodnik w rejonie Bramy Krakowskiej pozostaje w zarządzie naszej jednostki i jest objęty pracami porządkowymi. Niemniej w obecnym okresie zimowym, ze względu na panujące warunki atmosferyczne, m.in. niskie temperatury, nie ma możliwości prowadzenia prac polegających na jego myciu. Po ustąpieniu mrozów czyszczenie nawierzchni będzie ponownie realizowane w standardowym trybie – informuje Fisz.
Zarządca: „to zabytek, musimy uzgadniać”
Sama Brama Krakowska znajduje się w zarządzie Muzeum Narodowego w Lublinie. Tu również problem jest znany, ale – jak słyszymy – jego rozwiązanie nie jest proste.
– Ze względu na zabytkowy charakter Bramy Krakowskiej wszelkie działania mające na celu trwałe zabezpieczenie obiektu przed bytowaniem gołębi wymagają uzgodnień z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków – informuje Dział Administracji Muzeum Narodowego w Lublinie.
Jak dodają przedstawiciele muzeum, obecnie trwają konsultacje, których celem jest znalezienie skutecznych i jednocześnie zgodnych z przepisami rozwiązań. Po ich zakończeniu planowane jest wdrożenie odpowiednich działań zapobiegawczych. Do tego czasu mają być prowadzone regularne prace porządkowe.
Mieszkańcy: „symbol miasta wstydem dla turystów”
Mieszkańcy podkreślają jednak, że „konsultacje” i „czekanie na lepszą pogodę” nie rozwiązują problemu tu i teraz.
– Brama Krakowska to wizytówka Lublina. Jeśli w takim miejscu nie potrafimy poradzić sobie z gołębiami, to jak mamy dbać o resztę miasta? – pytają.
Na razie wygląda na to, że gołębie zostaną w Bramie Krakowskiej jeszcze na jakiś czas. A turyści – zamiast podziwiać zabytek – nadal będą spoglądać pod nogi.

















Komentarze