Schemat był dobrze znany funkcjonariuszom, lecz dla ofiar – śmiertelnie przekonujący. 39-letni mężczyzna dzwonił do seniorek z powiatów chełmskiego i bialskiego, przedstawiając się jako prokurator. Informował, że członek ich rodziny spowodował śmiertelny wypadek drogowy, a jedynym sposobem na uniknięcie natychmiastowego aresztowania jest pilna wpłata wysokiej kaucji.
Rozmowy prowadzone były pod ogromną presją. Oszust nakazywał zachowanie tajemnicy, zabraniał rozłączania się i krok po kroku instruował swoje ofiary, co mają robić. Wskazywał, że po pieniądze zgłosi się „kurier”, który rzekomo działa na polecenie prokuratury. Dwie seniorki, działając w szoku i strachu o bliskich, przekazały mu wszystkie swoje oszczędności – łącznie ponad 100 tysięcy złotych.
Trzecia z kobiet zachowała zimną krew. W porę zorientowała się, że historia jest zmyślona, przerwała rozmowę i powiadomiła dyżurnego chełmskiej komendy. To pozwoliło policjantom szybko zareagować i namierzyć sprawcę.
W miniony weekend 39-latek został zatrzymany, usłyszał zarzuty oszustwa i trafił przed sąd. Na wniosek prokuratury zastosowano wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Teraz grozi mu wieloletnia kara więzienia.
Policja po raz kolejny apeluje o czujność, zwłaszcza wśród osób starszych.
– Apelujemy o ostrożność w kontaktach telefonicznych z osobami podającymi się za prokuratorów, policjantów lub innych przedstawicieli służb. Funkcjonariusze nigdy nie żądają przekazywania pieniędzy ani danych wrażliwych przez telefon – podkreśla młodszy aspirant Angelika Głąb-Kunysz.
Mundurowi przypominają, że żaden prokurator ani policjant nie prowadzi spraw przez telefon i nie wysyła kuriera po gotówkę. Każda rozmowa, w której pojawia się presja czasu, tajemnica i żądanie pieniędzy, powinna natychmiast wzbudzić podejrzenia.

















Komentarze