Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Alarmujące szacunki GUS: demografia polskich miast może uderzyć w rynek pracy i usługi publiczne

Prognozowane szacunki Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) sygnalizują, że Polska będzie kurczyć się i starzeć szybciej, niż zakładano. To nie jest wyłącznie temat dla demografów – zmiana struktury wieku wprost przekłada się na podaż pracy, koszty usług publicznych i zdolność państwa do utrzymania tempa rozwoju. W największych miastach negatywne skutki zmian demograficznych widać najszybciej, m.in. w rosnących brakach kadrowych, presji na opiekę i zdrowie oraz w planowaniu edukacji i transportu. Właśnie tymi obszarami zajmuje się Unia Metropolii Polskich (UMP) – think tank i forum współpracy 12 największych polskich metropolii. Organizacja publikuje analizy, raporty i stanowiska, a także udostępnia narzędzia, które pokazują skalę zmian i pomagają przekładać plany na konkretne decyzje publiczne.
Alarmujące szacunki GUS: demografia polskich miast może uderzyć w rynek pracy i usługi publiczne

Demografia w liczbach – co wynika z nowych szacunków GUS?

Ostatnie opracowanie GUS pokazuje ostrzejszy przebieg zmian demograficznych niż oficjalna prognoza z 2023 r. W pesymistycznym wariancie niskiej dzietności liczba ludności Polski miałaby spaść z 37,6 mln w 2023 r. do 31,5 mln w 2050 r., czyli o 16%. W prognozie bazowej z 2023 r. zakładano spadek do 33,2 mln, czyli o 12%. Jak te różnice przekładają się na trzy kluczowe obszary demografii?

Dzietność

GUS w symulacjach przyjmuje współczynnik dzietności (TFR) na poziomie 1,1, podczas gdy prosta zastępowalność pokoleń wymaga ok. 2,1. W scenariuszach niskiej dzietności liczba dzieci i młodzieży (0-17 lat) ma spaść do 2050 r. o 3 mln – z 6,9 do 3,9 mln (-43%), podczas gdy wcześniejsza prognoza mówiła o spadku do 5,1 mln (-25%).

Wiek produkcyjny

Kurczy się też populacja w wieku aktywności zawodowej (18-59/64 lata) – w nowych scenariuszach spadek pogłębia się do 25% i ok. 16,4 mln (w prognozie z 2023 r. było to 16,9 mln). Nawet jeśli największe miasta wypadają relatywnie lepiej (oficjalnie: ok. 15% spadku w tej grupie do 2050 r.), nadal oznacza to presję na lokalne rynki pracy, mniejsze wpływy z PIT i CIT oraz trudniejsze utrzymanie standardu usług publicznych.

Seniorzy

Równolegle do coraz mniejszej liczby dzieci rośnie liczba seniorów – w wariancie niskiej dzietności i dłuższego trwania życia do 2050 r. grupa w wieku emerytalnym ma wzrosnąć z 8,8 do 11,8 mln (+34%), a populacja 80+ ma się podwoić z 1,6 do 3,3 mln. To zmiany demograficzne, które zwiększają popyt na opiekę, zdrowie i dostępność usług – powinny być one traktowane jako realne wyzwanie dla polityk publicznych na lata 2026–2035.

Rynek pracy pod presją – mniej kadr, większe koszty, słabsza konkurencyjność

Metropolie zreszone w ramach UMP są dziś rdzeniem polskiego rynku pracy – to właśnie dlatego demografia uderza tu szybciej niż w mniej zaludnionych regionach. Na koniec I półrocza 2025 r. w samych miastach Unii Metropolii Polskich pracowało 3,2 mln osób (ponad 21% wszystkich pracujących w Polsce), a wraz z obszarami metropolitalnymi – 6,2 mln, czyli 41% zatrudnionych w kraju. Dane te pokazują skalę odpowiedzialności największych miast – każde trwałe uszczuplenie zasobów pracy w metropoliach staje się wyzwaniem nie tylko lokalnym, ale też makroekonomicznym.

Narastającym problem jest również coraz mniej osób aktywnie poszukujących pracy. W 12 miastach UMP średni poziom bezrobocia na koniec czerwca 2025 r. wynosił 2,3% – w przypadku obszarów metropolitalnych był to 2,8%, a w skali całego kraju 3,6%. UMP zwraca uwagę, że pracodawcy częściej mają problem z kompletowaniem załóg niż z selekcją kandydatów, a niedobory kadr widać w szerokim przekroju zawodów.

3 konkretne decyzje na 2026 rok – jak ograniczać presję zmian demograficznych?

Nowe szacunki GUS i dane gromadzone przez Unię Metropolii jasno wskazują, że sytuacja na rynku pracy może być coraz mniej stabilna. Trend ten wywiera presję na samorządach i rządzie, aby realnie zająć się narastającym problemem. Według analiz think tanku UMP w 2026 r. kluczowe są trzy decyzje.

1.Utrzymanie w zatrudnieniu osób 50/60+

W Polsce nadal mamy dużo ludzi do pracy – problemem jest to, że zbyt wiele osób wypada z rynku z powodów zdrowotnych albo organizacyjnych. Potrzebne są proste instrumenty, takie jak elastyczny czas pracy, realne wsparcie w przekwalifikowaniu i profilaktyka, która zmniejsza poziom absencji.

2.Regulacja migracji pod potrzeby rynku pracy

Udział pracowników z zagranicy jest istotnym elementem stabilizującym rynek w największych miastach. Aby utrzymać ten trend, państwo powinno ujednolicić procedury i sprawniej uznawać kwalifikacje. Bez tego firmy będą tracić czas i pieniądze, a metropolie ludzi, którzy mogliby zasilić braki kadrowe w kluczowych branżach.

3.Polityka publiczna oparta na danych i współpracy z miastami

Demografia nie wygląda tak samo w każdym miejscu – z innymi wyzwaniami mierzy się centrum metropolii, z innymi strefa podmiejska, z innymi poszczególne dzielnice. To właśnie dlatego decyzje centralne powinny powstawać z wykorzystaniem danych i doświadczeń samorządów – tam, gdzie skutki widać w pierwszej kolejności.

Unia Metropolii Polskich jako źródło danych i partner dla polityk publicznych

W debacie o demografii łatwo poprzestać na ogólnych wnioskach – trudniej przełożyć je na decyzje, które da się wdrożyć i rozliczyć z efektów. Tu przewagą metropolii jest dostęp do danych, pokazujących zmiany szybciej niż statystyki krajowe.

Unia Metropolii Polskich (UMP) porządkuje ten obraz, udostępniając narzędzia i analizy oparte na danych – m.in. w ramach „Metropolii w liczbach” oraz map dotyczących prognoz demograficznych.

Dla decydentów wkład merytoryczny Unii Metropolii Polskich to praktyczna propozycja współpracy – zamiast reagować doraźnie, można oprzeć polityki publiczne na wspólnej diagnozie i mierzalnych wskaźnikach, przygotowanych na podstawie doświadczenia największych miast.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama