Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Ruszył ponowny proces policjantów oskarżonych o śmierć zatrzymanego w Lublinie

Po kilku miesiącach przerwy przed sądem ponownie stanęli dwaj byli funkcjonariusze, których prokuratura oskarża o przekroczenie uprawnień i nieumyślne doprowadzenie do śmierci mężczyzny podczas interwencji w Lublinie. Sprawa wróciła na wokandę po tym, jak Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił wcześniejszy wyrok uniewinniający i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.
Ruszył ponowny proces policjantów oskarżonych o śmierć zatrzymanego w Lublinie

Źródło: archiwum

Nowy proces toczy się przed Sądem Rejonowym Lublin-Wschód w Świdniku. Oskarżeni nie przyznają się do winy. Podkreślają, że działali zgodnie z procedurami i że zatrzymany był agresywny oraz stwarzał zagrożenie.

Sąd: wcześniejszy wyrok oparto na błędach

Sąd odwoławczy, uchylając poprzednie rozstrzygnięcie, wskazał m.in. na nieprawidłową ocenę dowodów, błędy w ustaleniach faktycznych oraz niewystarczającą analizę nagrania z monitoringu, które zarejestrowało część interwencji.

Podczas pierwszej rozprawy odczytano wyjaśnienia złożone przez oskarżonych w trakcie śledztwa. Twierdzili, że mężczyzna próbował uciec, nie reagował na polecenia i mógł mieć przy sobie niebezpieczne przedmioty. Według nich mimo zastosowania kajdanek nadal się szarpał i krzyczał. Z tego powodu wezwano karetkę, podejrzewając, że może być pod wpływem narkotyków lub cierpieć na zaburzenia psychiczne.

W pewnym momencie zatrzymany stracił przytomność. Funkcjonariusze rozpoczęli reanimację.

Na 18 marca zaplanowano odtworzenie nagrania z monitoringu oraz przesłuchanie 12 świadków. Obrońcy zapowiedzieli również wniosek o powołanie trzeciego biegłego z zakresu taktyki i techniki interwencji policyjnych.

Tragiczna interwencja

Sprawa dotyczy wydarzeń z 25 sierpnia 2020 roku. Policję powiadomiono o agresywnym mężczyźnie w rejonie ul. Łęczyńskiej. Zatrzymania dokonał patrol, w którym byli Wojciech K. i Arkadiusz K.. Mężczyzna został obezwładniony w okolicach budynku Agencji Mienia Wojskowego, gdzie działa kamera monitoringu.

Prokuratura zarzuca funkcjonariuszom, że dociskali ciało zatrzymanego kolanami i rękami, ograniczając mu możliwość oddychania. Według śledczych użyta siła była nieproporcjonalna i nieadekwatna, a mężczyzna nie stanowił realnego zagrożenia.

Biegli stwierdzili, że przyczyną śmierci była tzw. asfiksja restrykcyjna, czyli nagła niewydolność krążeniowo-oddechowa wywołana przymusowym unieruchomieniem w stanie pobudzenia. W organizmie zmarłego wykryto środki psychotropowe.

źródło: PAP

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama