Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Strażacy w puławskiej marinie. Ćwiczyli ratownictwo wodne

Łamiący się lód i poszkodowani wpadający do wody o temperaturze kilku stopni Celsjusza. To jeden ze scenariuszy, który w czwartek, 5 lutego, w Puławach wspólnie ćwiczyli strażacy oraz ratownicy z ochotniczego, wodnego pogotowia.
strażacy w przeręblu
Szkolenie ratowników wodnych i strażaków z puławskiej PSP

Źródło: WOPR/FB

W puławskiej marinie w czwartek można było zauważyć sporą liczbę strażaków z PSP oraz ratowników puławskiego WOPR-u. Na szczęście - powodem ich spotkania nie był żaden wypadek, ale zaplanowane wcześniej ćwiczenia z ratownictwa wodnego. 

- Celem szkolenia było doskonalenie współpracy pomiędzy tymi dwoma podmiotami, komendą powiatową PSP i drużyną Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego - informuje kpt. Emil Głogowski, rzecznik puławskiej straży. - Było to szkolenie z technik ratownictwa wodno-lodowego na najwyższym poziomie. W jego trakcie każdy z nas dzielił się swoim doświadczeniem, a podczas manewrów wykorzystaliśmy pełne spektrum narzędzi ratowniczych, aby być gotowymi na każdy scenariusz - dodają ochotnicy z trzynastej drużyny WOPR-u. 

ratownicy wyciągają człowieka z przerębla
fot. PSP Puławy

Na terenie mariny w ćwiczeniach wykorzystano m.in. łódź ratowniczą, sanie lodowe, ratunkową platformę zapewniającą stabilność przy przeręblach, koło ratunkowe, lodowe kolce, sanki dziecięce i kijki narciarskie. 

Strażacy i ratownicy, zwłaszcza przed zbliżającymi się feriami zimowymi, przypominają o bezpieczeństwie. Jak tłumaczą, wchodzenia na lód należy unikać, bo ten załamać się może zawsze, nawet wtedy, gdy wydaje się stabilny. Do jazdy na łyżwach wskazane są wyznaczone w tym celu lodowiska, a w przypadku sanek - unikanie miejsc w pobliżu ruchu samochodowego. 

ćwiczenia wodno-lodowe w marinie
fot. PSP Puławy/FB

Jeśli natomiast widzimy kogoś w wodzie, pod kim załamał się lód - to jak radzą ratownicy, nie biegniemy w jego kierunku, tylko po pierwsze - dzwonimy na 112, a następnie, dbając o własne bezpieczeństwo, czołgamy się ostrożnie po tafli, podając mu coś, czego poszkodowany mógłby się chwycić (np. pasek, szalik, gałąź) i wyciągamy go na powierzchnię. Żeby uniknąć wychłodzenia, mokre ubrania należy zdjąć, a poszkodowany powinien zostać okryty kurtką i jak najszybciej trafić do ogrzewanego pomieszczenia. W przypadku zatrzymania akcji serca - konieczna może być resuscytacja krążeniowo-oddechowa. 

O czym jeszcze warto pamiętać? Wychodząc z domu warto zostawić bliskim informację, gdzie nas szukać, a poruszając się pieszo po zmroku - nosić elementy odblaskowe. Strażacy przypominają również o noszeniu ubrań odpowiednich do temperatury powietrza. 

ćwiczenia wodno-lodowe
fot. WOPR/FB
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama