W środę Andruszkiewicz był przesłuchiwany w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie w charakterze podejrzanego. Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury Beata Syk-Jankowska, przedstawiono mu zarzut kierowania podrabianiem przez inne osoby podpisów poparcia.
Śledczy podają, że chodzi o okres od 1 września do 6 października 2014 r., kiedy – według ustaleń prokuratury – Andruszkiewicz jako lider Młodzieży Wszechpolskiej miał kierować procederem podrabiania podpisów na listach poparcia kandydatów Ruchu Narodowego w wyborach samorządowych. Za zarzucany czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
– Nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, treści których śledczy nie ujawniają – przekazała Syk-Jankowska.
Prokuratura zbadała 1761 podpisów, z czego 501 nadawało się do badań porównawczych. – Materiał dowodowy był przez biegłych porównywany z materiałem kreślonym przez potencjalnych sprawców przestępstwa celem ustalenia, kto nakreślił dany podpis – wyjaśniła rzeczniczka.
W toku postępowania przesłuchano 1596 świadków oraz sporządzono 59 opinii biegłych z zakresu badania pisma ręcznego. Status podejrzanego miało dziewięć osób. Jak podała prokuratura, jeden z nich przez całe postępowanie wskazywał na udział Andruszkiewicza w procederze. – Konsekwentnie, wielokrotnie przesłuchiwany, również w trakcie bezpośredniej konfrontacji z Adamem A., potwierdził swoje stanowisko w zakresie roli i udziału Adama A. w przestępczym procederze – zaznaczyła Syk-Jankowska.
Do sprawy odniósł się sam Andruszkiewicz we wpisie w serwisie X. Napisał: „12 lat szczegółowego śledztwa, kilkanaście opinii grafologicznych i wbrew oszczerstwom medialnym - zarzutów o fałszowanie podpisów brak. Mówiłem!”. Dodał też: „Otóż nic nikomu nie kazałem, a ten zarzut to wyssana z palca bajeczka użyta dziś jako polityczna pałka. Obalę tę kłamliwą tezę podobnie jak tę, że niby osobiście fałszowałem podpisy”.
Śledztwo zostało wszczęte w listopadzie 2014 r. po zawiadomieniu Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Białymstoku. Początkowo prowadziła je Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe, następnie Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. W 2019 r. sprawę przekazano do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, a w październiku 2024 r. ponownie ją tam przejęto.
Adam Andruszkiewicz jest politykiem PiS z Podlasia, był wiceministrem cyfryzacji, wcześniej działał w Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowym. W sierpniu ubiegłego roku został powołany na stanowisko zastępcy szefa KPRP.














Komentarze