Prezes i większościowy udziałowiec Motoru we wtorek udzielił długiego wywiadu Tomaszowi Ćwiąkale. Zbigniew Jakubas poruszył chociażby kwestię nowych kontraktów dla kilku zawodników.
– Mam spotkanie z agentem Ivana Brkicia. Mam nadzieję, że się dogadamy. Raptem cztery-pięć osób jest na przedłużeniu. Z resztą sztab prawdopodobnie nie będzie wnioskował o podpisanie nowych umów. Jeżeli chcemy się rozwijać, to musimy szukać lepszych piłkarzy i nowych rozwiązań – przyznał prezes Jakubas.
Zapytany o to czy klub z Lublina czeka gorące lato, przyznał, że nie. A następnie wskazał zawodników, których w kolejnym sezonie kibice nadal powinni oglądać w żółto-biało-niebieskiej koszulce.
– Mamy 20 kilku zawodników. Luberek, Ede i Meyer zostają. Samper i Łabojko raczej zostają. Karasek to jeszcze młody zawodnik, który świetnie radził sobie w pierwszej lidze. Mamy też Wolskiego, Rodriguesa, Ronaldo i Jacquesa Ndiaye – wyliczył prezes Motoru.
Dodając do tego Karola Czubaka i Brkicia łatwo wskazać piłkarzy, którzy w lecie raczej pożegnają się z zespołem. Na razie potwierdzone jest jednak odejście jedynie Michała Króla. Skrzydłowy podpisał już obowiązujący od 1 lipca kontrakt z Wisłą Płock i na pewno opuści Lublin.
Wiadomo też, jak wygląda sytuacja kontraktowa Mateusza Stolarskiego.
– Trener ma kontrakt na dwa lata plus na kolejne dwa. W 2027 roku po stronie klubu jest opcja przedłużenia na kolejne dwa lata – zdradził Zbigniew Jakubas.
Po raz kolejny przedstawił też swoją strategię prowadzenia klubu na najbliższe lata.
– Transfery będziemy robili racjonalnie. Wszyscy się pod transferami podpisują, a ja na końcu akceptuję poprzez przelew. Klub musi się samofinansować, bo inaczej jest sztucznym bytem, który na dłuższa metę wisi na jednym właścicielu. Sztuczne byty zawsze trwają krótko. Jak się bez umiaru szybko pompuje balon, to on w pewnym momencie pęka. Lepiej iść spokojnie krok po kroku, rozumnie podchodzić do wszystkiego – dodał podczas rozmowy z Ćwiąkałą prezes Motoru.














Komentarze