Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Motor kończy sezon meczem z Legią. Nie oddadzą punktów za darmo

Czas na ostatni mecz w sezonie 25/26. Motor Lublin w sobotę o godz. 17.30 zmierzy się przy ul. Łazienkowskiej z Legią. Obie drużyny mają o co grać, ale stawka będzie zdecydowanie większa dla „Wojskowych”. Drużyna Marka Papszuna może jeszcze awansować do europejskich pucharów
Motor kończy sezon meczem z Legią. Nie oddadzą punktów za darmo
Karol Czubak ciągle walczy o koronę króla strzelców. Na razie „Czubi” i Tomas Bobcek mają po 18 goli

Autor: DW

Motor dopiero co marzył o Europie, później kibice trochę martwili się o utrzymanie, a ostatecznie jest nadzieja na siódme miejsce. To byłoby oczywiście wyrównanie najlepszego wyniku w historii klubu z Lublina na najwyższym szczeblu.

Jest na to szansa, ale mała. Karol Czubak i jego koledzy musieliby pokonać na wyjeździe Legię, a do tego liczyć, że trzy inne zespoły, które są w tabeli przed nimi zgubią punkty. Chodzi o: Pogoń, Radomiaka i Wisłę Płock. Podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego nie spadną za to poniżej trzynastej pozycji.

Jak wygląda sytuacja stołecznej ekipy? Legia na razie jest siódma, ale może jeszcze podskoczyć na piąte miejsce. A to oznaczałoby prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji. Musiałaby jednak w sobotę wygrać, a do tego liczyć na porażki GKS Katowice w Szczecinie i Zagłębia w Białymstoku. „Wojskowi” z pięciu ostatnich meczów wygrali cztery. W tym piątym dostali łupnia od Lecha (0:4). Pod wodzą trenera Papszuna drużyna gra efektywnie, ale na pewno nie efektownie, bo na wiosnę ani razu nie strzeliła więcej niż dwóch goli. Co więcej, w tym czasie tylko raz udało im się pokonać rywali dwoma bramkami. Poza tym ich ulubionym wynikiem jest 1:0 (zanotowali cztery takie wygrane w tym roku – red).

Wiadomo, że Motor w sobotę będzie musiał sobie radzić bez Ivo Rodriguesa, który obejrzał w poprzednim spotkaniu z Cracovią ósmą żółtą kartkę w tym sezonie. Na boisku podczas starcia z „Pasami” Portugalczyka zastąpił Kacper Karasek i został bohaterem gospodarzy, bo to on zdobył gola na 3:3. Można zatem przypuszczać, że trener Stolarski na koniec sezonu da temu zawodnikowi szansę występu od pierwszej minuty.

Z jakim nastawieniem Lublinianie pojadą na ostatni mecz w sezonie?

– Coś porotujemy, bo mamy kartki, może pojawić się kontuzja. Chcemy jednak wygrać to ostatnie spotkanie. Zgodnie z zasadą: nie ma nic za darmo. Jedziemy grać na Legię i musimy szanować naszych kibiców, którzy pewnie pojadą tam w komplecie i szanować inne drużyny, które grają o poszczególne miejsca. Pojedziemy tam z szacunkiem do ekstraklasy, innych przeciwników i naszych kibiców, dlatego wyjdziemy najmocniejszym składem – zapowiada trener Stolarski.

Dodatkowym smaczkiem spotkania w Warszawie będzie sytuacja związana z transferem Ivana Brkicia. Bramkarz żółto-biało-niebieskich od dawna przymierzany był do Legii, ale chyba nikt nie spodziewał się, że rywal ogłosi pozyskanie golkipera akurat kilka dni przed zakończeniem sezonu i pojedynkiem obu ekip. Tymczasem „Wojskowi” poinformowali w poniedziałek, że Chorwat podpisał trzyletni kontrakt.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama