Jak poinformowała Izba Administracji Skarbowej w Lublinie, do próby wprowadzenia pojazdów na rynek doszło w Oddział Celny w Białej Podlaskiej. Importer zgłosił do odprawy cztery używane samochody elektryczne z Chin. Kontrola wykazała jednak poważne nieprawidłowości.
Funkcjonariusze Służba Celno-Skarbowa ustalili, że do zgłoszeń nie dołączono wymaganych dokumentów potwierdzających spełnienie norm bezpieczeństwa, technicznych i środowiskowych obowiązujących w Polsce i Unii Europejskiej. O sprawie poinformowano Transportowy Dozór Techniczny, który potwierdził brak świadectw homologacji i zgodności dla każdego z pojazdów.
To jednak nie koniec problemów importera. Jak ustalili celnicy, auta – wbrew deklaracjom – nie były pojazdami używanymi, lecz nowymi. Miało to kluczowe znaczenie dla ich klasyfikacji taryfowej i wysokości należności celno-podatkowych. Według wyliczeń służb, niewłaściwa klasyfikacja mogła skutkować uszczupleniem dochodów Skarbu Państwa o ponad 150 tys. zł.
– Celem prowadzonych przez Służbę Celno-Skarbową kontroli jest nie tylko ochrona interesów budżetu państwa, ale także zapobieganie napływowi towarów niebezpiecznych i niespełniających unijnych norm – podkreśla Michał Deruś, rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.
Z uwagi na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa skarbowego sprawa została przekazana do komórki dochodzeniowo-śledczej Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Biała Podlaska. Samochody nie zostały dopuszczone do obrotu na terenie Unii Europejskiej.















Komentarze