Zima to dla schronisk jeden z najtrudniejszych okresów w roku. Niskie temperatury oznaczają większe zapotrzebowanie na energię, a tym samym na wartościowe, kaloryczne jedzenie. Każdy worek suchej karmy czy puszka mokrej ma w takich warunkach ogromne znaczenie.
– Mróz to dla naszych podopiecznych trudny czas. Aby mogły bezpiecznie przetrwać zimę, potrzebują więcej energii i odpowiedniej opieki. Dlatego podajemy im bardziej kaloryczną karmę z wysoką zawartością mięsa, ciepłą wodę oraz na bieżąco wymieniamy mokre koce na suche – podkreśla Krzysztof Zaborowski, kierownik schroniska.
Zbiórka była kolejną odsłoną współpracy sieci handlowej z lokalnymi instytucjami pomocowymi. Tym razem odpowiedź mieszkańców Lublina i regionu okazała się wyjątkowo duża – klienci chętnie dokładali do codziennych zakupów karmę, przysmaki i inne produkty dla zwierząt.
– Jesteśmy ogromnie wdzięczni za każdy przekazany produkt. To konkretna pomoc materialna oraz wyraz troski i solidarności. Dla zwierząt oznacza to pełne miski i większe poczucie bezpieczeństwa w najtrudniejszym, zimowym okresie – mówi Daria Raganowicz, menadżer ds. PR i komunikacji zewnętrznej Stokrotki.
Zebrane dary trafiły już do schroniska i będą wykorzystywane w najbliższych tygodniach. Akcja pokazała, że lokalne inicjatywy – nawet krótkie – mogą przynieść wymierny efekt. W tym przypadku to ponad tona realnej pomocy i sygnał, że los bezdomnych zwierząt wciąż nie jest mieszkańcom Lublina obojętny.














Komentarze