Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Giełda staroci w Lublinie

Bibeloty kontra aura

Dzisiejsza giełda staroci w Lublinie mierzyła się z kapryśną aurą. Przelotny deszcz skutecznie zniechęcał do buszowania wśród straganów z bibelotami i starociami.
Bibeloty kontra aura

Na Placu Zamkowym jak zwykle nie brakowało różności — od filiżanek Rosenthala po zabawki z czasów PRL. Jak co miesiąc, w ostatnią niedzielę, spotkali się wystawcy oraz potencjalni nabywcy antyków i przedmiotów z historią.

Nie zabrakło też zegarów sygnowanych przez niemiecką firmę Becker, mebli w stylu holenderskim czy artystycznego rękodzieła prosto z Bieszczad.

Jak zwykle było również coś dla ciała — miody z Roztocza czy chałwa z Ukrainy. Sporą popularnością cieszyła się kawa i herbata w okolicznych piekarniach oraz lokalach gastronomicznych.

Najbardziej wytrwałych nie odstraszyła wczesnowiosenna aura, która co chwilę raczyła amatorów spotkań na lubelskiej giełdzie staroci „zimnym prysznicem”.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama