Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Sikorski straszy prezydenta Nawrockiego. „Kto sabotuje SAFE, dopuszcza się zdrady”

- Weto prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie mechanizmu SAFE byłoby kompromitacją. Niestety, mamy do czynienia z antyunijną psychozą po stronie opozycji - mówił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który przyjechał do Lublina, żeby wystąpić na spotkaniu Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie.
Sikorski straszy prezydenta Nawrockiego. „Kto sabotuje SAFE, dopuszcza się zdrady”

Autor: DW

Radosław Sikorski przyleciał do Lublina z Brukseli, gdzie brał udział w posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej. W budynku Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Administracji występował podczas spotkania Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej. Wcześniej MSZ zorganizowało konferencję prasową, podczas której 63-polityk skupił się głównie na programie SAFE.

To unijny instrument finansowy służący udzielaniu państwom członkowskim UE długoterminowych pożyczek na pilne inwestycje i zakupy w obszarze obronności. Pułap mechanizmu określono na 150 miliardów euro. Polska w ramach programu może otrzymać łącznie prawie 44 miliardów pożyczek w europejskiej walucie. 

Premier Donald Tusk i inni przedstawiciele strony rządowej przekonują, że pieniądze te są wręcz niezbędne dla bezpieczeństwa kraju. Minister finansów Andrzej Domański podkreślał na przykład, że SAFE to najtańsze źródło finansowania modernizacji armii, pożyczki mają być niżej oprocentowane niż emisja obligacji przez państwo.

Innego zdania są politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński przekonywał w mediach społecznościowych, że program SAFE „stanowi zagrożenie z powodu zasady warunkowości i ograniczeń dotyczących miejsca zakupów” i „może być także kolejną okazją do nadużyć przez rządzących”. Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, w Radiu Zet kluczył pytany o to, czy prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę o SAFE.

W Lublinie spytaliśmy więc ministra Sikorskiego, czy zagraniczni partnerzy Polski, tacy jak Stany Zjednoczone, Unia Europejska czy nawet Ukraina, postrzegają Polskę jako państwo przemawiające jednym głosem w sprawie kierunku prowadzenia polityki zagranicznej. I czy brak spójności między wizją rządu a wizją prezydenta nie wpływa negatywnie na pozycję Polski na świecie.

– To jest problem. Nie będę tego ukrywał. Zdarzają się stanowiska nieuzgodnione z rządem. Na przykład w sprawach dotyczących uzbrojenia. Jeśli chodzi o mechanizm SAFE, uważam, że weto prezydenta byłoby kompromitacją. Czymś absolutnie niezrozumiałym ze strony zwierzchnika sił zbrojnych. Zwierzchnik sił zbrojnych powinien zabiegać o modernizację Wojska Polskiego, a nie ją blokować. Czy te dwadzieścia krajów, o których mówiłem, wszystkie się mylą. Czy one naprawdę chcą iść pod but Niemiec. To jest absurd – odpowiedział minister Sikorski.

Sikorski grozi palcem Nawrockiemu

Szef MSZ mówił, że o pozytywnym wpływie programu SAFE na bezpieczeństwo Polski i Europy mówił już podczas wystąpienia na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych krajów UE.

– Jak państwo wiedzą, coraz więcej krajów przystępuje do mechanizmu SAFE. W tym takie państwa jak Francja, Finlandia, a nomen omen także Węgry. Chciałbym więc jeszcze raz zapytać tych, którzy organizują nagonkę na mechanizm SAFE. Czy naprawdę uważają, że wszystkie te kraje chcą stać się koloniami Niemiec? Czy może po prostu ten mechanizm jest korzystny. To, co dziś obserwujemy, to niestety rosyjska propaganda oraz jej pożyteczni idioci. Z pomocą niektórych sił politycznych w Polsce próbują oni zablokować program korzystny dla naszego bezpieczeństwa. Mówimy o ogromnych środkach. Na modernizację. Na odstraszanie. Na bezpieczeństwo. Na polskie wojsko, policję i inne służby - wyliczał minister.

– Poprzedni rząd mógł brać pożyczki zagraniczne na zakup czołgów. Przy dwukrotnie wyższym oprocentowaniu. I to było nazywane szczytem patriotyzmu. A dziś pożyczka o połowę tańsza, przeznaczona nie na zakup zagranicznego sprzętu, lecz na modernizację polskiego przemysłu obronnego i zakupy w polskich zakładach, jest dla opozycji podejrzana. Mam swoją teorię. Dzisiejszej opozycji nie podoba się, że za polskiej prezydencji i za rządów obecnej koalicji powstał program, z którego chce skorzystać tak wiele państw. Nie chcą przyznać, że rząd zrobił coś dobrego. Nie chcą przyznać, że Polska korzysta na członkostwie w Unii Europejskiej. Niestety, mamy dziś do czynienia z antyunijną psychozą po stronie opozycji. Ci, którzy próbują ten program sabotować, dopuszczają się zdrady – puentował Radosław Sikorski.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama