W olsztyńskiej Hali Urania spotkały się trzeci i czwarty zespół PlusLigi. Przed meczem obie drużyny maiły identyczną liczbę punktów (po 39). W takich okolicznościach zwycięzca wtorkowej potyczki po podwójną stawkę zyskiwał punktową przewagę w klasyfikacji.
Spotkanie rozpoczęli gospodarze, Paweł Cieślik zaserwował w siatkę (0:1). Kolejny punkt lublinianie zdobyli za sprawą asa Fynniana McCarthy’ego (0:2). Chwilę później podwyższyli na 3:0 po bloku Aleksa Grozdanova. Olsztynianie też zaczęli punktować (4:5).
Wraz z upływem czasu to mistrzowie Polski zaczęli budować punktową przewagę. McCarthy zablokował Pawła Halabę (5:8) i natychmiast o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec miejscowych Daniel Pliński. Uwagi szkoleniowca niewiele pomogły. Goście powiększali prowadzenie. Na 11:6 dla Bogdanki LUK podwyższył Jakub Wachnik.
Olsztynianie próbowali odrabiać straty. Dwa punkty zdobyli przy serwisie Pawła Halaby (9:12). Goście nie byli dłużni. Wilfredo Leon skończył atak na 10:15. W kolejnej akcji pomylił się Moritz Karlitzek (10:16). Przyjezdni prowadzili 18:12.
Przy prowadzeniu 19:13 trener Stephane Antiga wprowadził na plac gry Mateusza Malinowskiego, który zastąpił Aleksa Grozdanova. „Malina” rozpoczął grę od zagrywki. Przy jego serwisie akcja została przegrana. Bogdanka LUK prowadziła końcówce 20:15. W serwisie mylili się siatkarze obu drużyn.
Na 23:18 atak skończył Leon, a Hilir Henno zagrał asa. W ostatniej akcji partii otwarcia atak ze środka zakończył Grozdanov (18:25).
Drugą odsłonę od 1:0 rozpoczęli gospodarze. Lublinianie szybko odpowiadali na 1:1 i 2:2. Przy zagrywce Leona mistrzowie Polski odskoczyli na 7:2. Kubańczyk z polskim paszportem w tym czasie zagrał dwa asy serwisowe. Natychmiast o przerwę w grze poprosił trener olsztynian Daniel Pliński. Po powrocie na boisko gospodarze zakończyli akcję atakiem Karola Borkowskiego (3:7).
Przyjezdni kontrolowali wydarzenia na boisku. Lublinianie dobrze atakowali, nieźle grali blokiem ale też korzystali z błędów gospodarzy. Jan Hadrava zaatakował w aut i Bogdanka LUK prowadziła11:7, a po autowej zagrywce Karlitzka 12:7. Na 15:10 wyprowadził gości asem Leon.
Przy prowadzeniu 16:11 na zagrywce pojawił się Malinowski. Najpierw zagrał asa, w kolejnej akcji atak skończył Leon (18:11). Reprezentant Polski zapunktował na 21:14. Hilir Henno zagrał asa (23:15), a w kolejnej akcji Francuz podwyższył 24:15. Pierwszą piłkę setową olsztynianie obronili (16:24). W kolejnej górą byli już obrońcy trofeum. Z pomocą przyszedł Łukasz Kozub psując zagrywkę (25:16 dla Bogdanki LUK).
Trzecią partię goście rozpoczęli od ataku Henno (0:1). Francuz podwyższył w piłki przechodzącej na 4:0. Gospodarze w końcu też zaczęli punktować (1:4). Lublinianie powoli zaczęli się rozkręcać (5:10, 7:11). Po dwóch skończonych atakach olsztynianie zbliżyli się na 9:11. W tym momencie o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec Bogdanki LUK Stephane Antiga.
Miejscowi złapali wiatr w żagle. Zablokowany został McCarthy i na tablicy wyników pojawił się remis 12:12. Lublinianie nie dali wybić się z rytmu i ponownie wrócili na prowadzenie (17:14).
W końcówce mistrzowie Polski wygrywali. Wilfredo Leon zapunktował na 23:20. W zagrywce pomylił się Jan Handrava (21:24).
Od wyniku 22:24 w polu zagrywki w ekipie gospodarzy zameldował się Moritz Karlitzek. Siatkarz zagrał cztery asy i zakończył seta na przewagi (26:24 dla olsztynian). Reprezentant Niemiec „ustrzelił” w serwisie: Henno, Wachnika i dwukrotnie Thalesa Hossa.
Czwarta odsłona rozpoczęła się od punktu dla gości (0:1). Hilir Henno podwyższył na 1:3. Olsztynianie nie poddawali się. Karliztek zagrał asa i Indykpol AZS objął prowadzenie 6:5. Lublinianie odpowiedzieli przy zagrywce Wachnika (8:11).
Dwukrotnie w zagrywce zapunktował Marcin Komenda wyprowadzając gości na 18:14. Miejscowi walczyli do końca (16:18). Leon skończył atak na 19:16, zapunktował też w kolejnej akcji (16:20). Na potrójnym bloku zatrzymany został Karlitzek (18:22). Od wygranej gości dzieliły tylko trzy punkty. Na 23:18 blok obił Henno. W kolejnej akcji w ataku gospodarze dość szczęśliwe zdobyli punkt na 19:23.
Pierwszą piłkę meczową Indykpol AZS obronił (20:24). Ostatni punkt w meczu zdobył Henno (20:25). Mecz zakończył się wygraną Bogdanki LUK Lublin 3:1. MVP wybrany został Wilfredo Leon.
- Jeśli wyłączymy trzeciego seta, w pozostałych mieliśmy wzloty i upadki. Nie da się wygrać meczu grając nierówno - powiedział po spotkaniu Moritz Karlitzek, przyjmujący Indykpolu AZS Olsztyn.
- Poza końcówką trzeciego seta kontrolowaliśmy mecz. W końcówce trzeciego seta Moritz zrobił świetną robotę i szacunek dla niego. Chcieliśmy wygrać ten mecz za trzy punkty. Zależało nam na wygranie tego mezuza trzy punkty i odskoczenie od Olsztyna na kilka punktów. Chcemy odpocząć po tym spotkaniu i dobrze przygotować się do kolejnego meczu z Gorzowem - powiedział kapitan Bogdanki LUK Marcin Komneda.
Indykpol AZS Olsztyn - Bogdanka LUK Lublin 1:3 (18:25, 16:25, 26:24, 20:24)
Indykpol AZS: Siwczyk, Karlitzek (24), Tille (1), Cieślik (12), Halaba (2), Hadrava (7), Ciunajtis (libero) oraz Szwarc (11), Kozub, Majchrzak (3), Borkowski (5), Janikowski (1).
Bogdanka LUK: Komenda (3), Leon (24), McCarthy (2), Henno (22), Grozdanov (10), Wachnik (8), Hoss (libero) oraz Malinowski (1), Czyrek, Prokopczuk.














Komentarze