Śpiewania tradycyjnego "sto lat" oczywiście nie było - pani Eleonorze już od dawna śpiewa się bardziej ambitne "dwieście lat". I trzeba przyznać, że puławianka na swój wiek zupełnie nie wygląda. Jubilatka świetnie sobie radzi - wciąż gotuje, interesuje się polityką, śledzi bieżące wydarzenia w Polsce na świecie. Sama upiekła swój urodzinowy tort. Długowieczność i dobre zdrowie ma w genach. Jej dwie siostry dożyły ponad 90 lat.
Najlepsze życzenia stulatce złożył prezydent Puław, Paweł Maj oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, Dorota Lisowska. Były kwiaty, upominek od rodziny oraz list gratulacyjny od premiera RP, Donalda Tuska.

Pani Eleonora na świat przyszła 20 lutego 1926 roku w Brzeźnicy nad Wartą (łódzkie) w rodzinie z patriotycznymi tradycjami. Jak sama wspomina, z dzieciństwa pamięta m.in. żałobę po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego. Gdy w 1945 roku kończyła się II wojna światowa, wchodziła w dorosłość, miała 19 lat. W trakcie wojny pamięta wycieczki z ojcem nad rzekę, który udając że chodzi na ryby, pomagał w punkcie przerzutowym żołnierzom Armii Krajowej i cywilom.
Do Puław jubilatka trafiła po studiach. Jako inżynier chemik przez wiele lat pracowała w Zakładach Azotowych, gdzie była m.in. zastępcą głównego technologa. Dzisiaj ma kochającą rodzinę, dwóch synów, czworo wnuków i dziecięcioro prawnuków.















Komentarze