19 lipca 2025, Rynek Wielki w Zamościu, manifestacja „Stop imigracji”. Oliwia Olejniczak, dwudziestoletnia działaczka Młodzieży Wszechpolskiej, startująca w wyborach samorządowych w 2024 roku z list Konfederacji, wychodzi w białej sukience w czarne kwiaty na czarny podest, pełniący w tym anturażu funkcję sceny.
- Prezydent miasta, nasi niektórzy radni mówią, że my straszymy, że tutaj przyjeżdżają turyści, artyści z krajów trzeciego świata. Owszem, przyjeżdżają. Przyjeżdżają tu niektórzy pracować, ale co z tego, jeśli ktoś rano idzie do pracy, a wieczorem morduje młodą dziewczynę! Hańba! Dlatego nie pozwólmy na to, żeby do naszego pięknego Zamościa sprowadzić murzyństwo, sprowadzić islamistów, którzy będą mordować nas i nasze dzieci. Precz z imigracją! - krzyczy dziewczyna.
- Precz z imigracją! Jestem mamą, jestem Polką. Boję się o przyszłość mojego dziecka. Po prostu się boję, że przyjdzie jakiś „Murzyn”, gdy będę z dzieckiem na spacerze i zrobi nam krzywdę. Nie pozwólmy, by „Murzyni”, islamiści, kolonizowali nasz piękny Zamość - apeluje w emocjonalnym uniesieniu Olejniczak.
Jej wypowiedź błyskawicznie obiega Polskę. Pojawia się mnóstwo głosów krytyki. Ludzie piszą, że to obraz młodej obywatelki przesiąkniętej nienawiścią, zaczadzonej demonami ksenofobii i rasizmu. Środowiska prawicowe odpowiadają, że nie można potępiać lęków matki, która boi się o przyszłość swojej rodziny, swojego dziecka i swojego kraju.
Mowa nienawiści
15 października 2025 roku Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie kieruje do Sądu Rejonowego w Zamościu akt oskarżenia przeciwko Oliwii Olejniczak.
- Z wniosków przedmiotowej opinii wynika, że wypowiedź i sposób zachowania Oliwii O. w dniu 19 lipca 2025r. zawierają treści propagujące rasizm i nienawiść do innych wyznań oraz narodowości. Forma, charakter wypowiedzi i zachowanie wskazują na publiczne nawoływanie do nienawiści. Większość słów i konstrukcji językowych oraz sposób ich wypowiadania to wyrażenie nienawiści wobec imigrantów, straszenie nimi odbiorców oraz zachęcanie do nienawiści i przemocy wobec innych. Wypowiedź była bardzo zaangażowana i dobrze przygotowana. Mowa nienawiści realizowana zarówno bezpośrednio jak i pośrednio. Osoba wygłaszająca mowę formułowała rasistowskie i ksenofobiczne sądy i stwierdzenia, które ze względu na kontekst, podniesiony i agresywny głos, miejsce i czas ich wypowiadania nie mogą być uznane jedynie za opinie i wewnętrzne przekonania - tłumaczy prokuratura.
Olejniczak postawiono zarzuty publicznego propagowania rasizmu, ksenofobii i przemocy, a także nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, rasowych i wyznaniowych. Oskarżona nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego jej czynu, nie zastosowano wobec niej środków zapobiegawczych. Grozi jej do trzech lat pozbawienia wolności.
Nie czuje się rasistką
W początkowych fazach tej historii skracano jej nazwisko do inicjału - „O.”. Ale Olejniczak nie ukrywa ani swojej tożsamości, ani swoich wypowiedzi z Rynku Wielkiego. Wybrano ją na stanowisko sekretarza Okręgu Lubelskiego Młodzieży Wszechpolskiej i przewodniczy MW w Zamościu.
Jej mężem jest Adam Olejniczak, lider Konfederacji i Ruchu Narodowego w Zamościu. Oboje są bardzo zaangażowani politycznie, występują na manifestacjach, udzielą się w social mediach, jej profil na Facebooku okraszony jest na przykład takim opisem: „Tradycyjna katoliczka. Żona i mama. Mieszkanka Zamościa z Polską w sercu. Wszechpolka. Pokazuję, że kobiety to nie tylko feministki spod znaku pioruna i tęczy”.
- Nie czuję się rasistką. Podczas demonstracji mówiłam o pewnym powszechnym zjawisku na zachodzie Europy, gdzie wpuszczono imigrantów z krajów afrykańskich, azjatyckich, południowoamerykańskich i wzrosła liczba gwałtów i morderstw. Kobiety nie mogą się czuć tak bezpiecznie, jak w Polsce. Boję się o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny. Migranci zabijali już w Polsce - mówiła Olejniczak w wPolsce24.
- Uważam, że prokuratura jest nadgorliwa. Kiedy młoda kobieta, matka, wyraża swój strach, zresztą słuszny, jest szykanowana. A kiedy na strajkach aborcyjnych krzyczano wulgaryzmy, niszczono kościoły, nie mówiono o mowie nienawiści, tylko walce o swoje prawa. Ja nie byłam w żaden sposób wulgarna. Nie niszczyłam żadnych zabytków. A jednak prokuratura postanowiła zainteresować się moją wypowiedzią. Myślę, że niesłusznie. Nie nawiązywałam do żadnej konkretnej osoby. Nie szerzyłam nienawiści. Nie mam nic przeciwko osobom o innej kolorze skórze. Protestuję przeciwko nielegalnej migracji. Nie da się sprawdzić, kim w ogóle są niektóre sprowadzane tu osoby, a co dopiero, czy nie były przypadkiem wcześniej karane. Boję się, że trafią tu migranci z przeszłością kryminalną. Z krajów, gdzie przestępczość jest większa - skarżyła działaczka Młodzieży Wszechpolskiej na antenie prawicowej telewizji.
Stoją murem
Od wielu miesięcy Olejniczak przekonuje, że jest prześladowana przez prokuraturę, sąd, rząd i państwo. Niesprawiedliwie ścigana za mówienie prawdy. Zastraszana. Jej zdanie podzielają koledzy i koleżanki z Młodzieży Wszechpolskiej i Konfederacji.
- Za wystąpienie na wiecu antyimigranckim Konfederacji! W lipcu organizowaliśmy wiece w całym kraju, również w Zamościu, gdzie głos zabrała 21-letnia matka Oliwia Olejniczak z Młodzieży Wszechpolskiej, która w przejmujący sposób powiedziała to, co myślą miliony Polek – boi się żyć w kraju, do którego przyjeżdżają przestępcy z całego świata. Oliwia została oskarżona o nawoływanie do nienawiści na tle rasowym. Sprawa jest skandaliczna i pokazuje, jak obóz rządzący, nie tylko Koalicja Obywatelska wykorzystują służby do walki politycznej. Znam Oliwię i jest to młoda sympatyczna i zaangażowana dziewczyna, która angażuje się w pomoc potrzebującym. Atakowanie jej za wyrażanie poglądów na temat imigracji jest haniebne. Stoimy murem za Oliwią i wolnością wypowiedzi! - pisał Piotr Zduńczyk, działacz Konfederacji i wiceprezes Ruchu Narodowego w województwie lubelskim.
Portret młodej matki
24 lutego 2026 w Sądzie Rejonowym w Zamościu ruszył proces dwudziestojednolatki. Reprezentuje ją Magdalena Majkowska, adwokat, członek zarządu Ordo Iuris.
- Ta młoda mama zabrała głos na wiecu w Zamościu przeciwko masowej imigracji. W pełnym emocji, strachu i tremy przemówieniu wyraziła lęk o bezpieczeństwo swoje i swojego dziecka. Za to postawiono jej zarzut rzekomego nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych, narodowościowych i wyznaniowych (art. 256 § 1 k.k). Tak pod pretekstem walki z „mową nienawiści” ucisza się głos sprzeciwu obywateli wobec polityki rządzących - napisała mecenas Majkowska na X.
Już wcześniej prawniczka z Ordo Iuris przekonywała, że „matka kilkumiesięcznego chłopca jest ścigana za pełne emocji, strachu i tremy wystąpienie, w którym wyraziła lęk o swoje bezpieczeństwo i los swojego dziecka”, dodając, że „tak traktowani są obywatele, którzy boją się, że masowa migracja doprowadzi do wzrostu przestępczości w Polsce”.
Na facebookowym profilu zamojskiej Młodzieży Wszechpolskiej i Oliwii Ojeniczak znalazł się za to wpis zakończony takim zdaniem: „Mamy do czynienia z prześladowaniem przez prokuraturę młodej matki i zwykłych Polaków, którzy chcą bezpiecznej Polski dla Polek i Polaków”.
Kolejna rozprawa odbędzie się 17 marca o 9:00 w Sądzie Rejonowym w Zamościu.














Komentarze