Śmiało można zaryzykować tezę, że gdyby nie fatalna kontuzja Bednarczyka to Biedrzycki nie trafiłby do Łęcznej. Pierwszy z wymienionych był bardzo mocnym punktem drużyny i na stałe wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce zespołu. Jednak wobec zaistniałej sytuacji sztab szkoleniowy jak najszybciej chciał zwiększyć rywalizację na lewej flance.
– Poważna kontuzja Kuby Bednarczyka to dla nas ogromny cios – zarówno w wymiarze sportowym, jak i ludzkim. Kuba był niezwykle ważnym punktem naszej drużyny i cała zielono-czarna rodzina trzyma kciuki za jego jak najszybszy powrót do zdrowia. Naszym obowiązkiem jest jednak dbanie o stabilność zespołu – powiedział Grzegorz Szkutnik, prezes Górnika. – W zaistniałej sytuacji musieliśmy podjąć szybkie, ale odpowiedzialne decyzje. Cieszymy się, że udało nam się dojść do porozumienia z Cracovią. Bartosz Biedrzycki to ambitny i głodny gry zawodnik, który dobrze wpisuje się w profil piłkarza, jakiego w tym momencie potrzebowaliśmy. Wierzę, że szybko wkomponuje się w drużynę i pomoże nam w realizacji celów na ten sezon – dodał sternik zielono-czarnych.
Biedrzycki będzie zawodnikiem Górnika do końca maja tego roku. To 22-letni zawodnik, który występuje najczęściej na pozycji lewego obrońcy lub lewego wahadłowego. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w młodzieżowych zespołach MKS Przasnysz, natomiast w piłce seniorskiej zadebiutował w barwach Polonii Warszawa. W zespole „Czarnych Koszul” był ważnym ogniwem drużyny, przyczyniając się m.in. do awansu do pierwszej ligi.
Latem 2024 roku trafił do Cracovii, gdzie zadebiutował na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Dobra postawa zawodnika zaowocowała w przeszłości powołaniami oraz występami w młodzieżowej reprezentacji Polski U-20.
Okazję do debiutu w nowych barwach Biedrzycki będzie mieć już w najbliższy piątek. O godzinie 18 zespół trenera Jurija Szatałowa zagra w Siedlcach z tamtejszą Pogonią.














Komentarze