Jurij Szatałow, trener Górnika
– Po takim przebiegu meczu nie możemy być zadowolonym remisu. Do doliczonego czasu gry prowadziliśmy 1:0 i mieliśmy jeszcze jedną świetną okazję do strzelenia gola. Cóż, tylko z naszej winy straciliśmy gola. Nasz zawodnik miał piłkę na nodze i przy jej wybiciu byłoby „po herbacie”. Takie mecze się zdarzają. My będziemy szukać punktów w kolejnych meczach.
Rafał Wolsztyński, napastnik Górnika
– Mecz się tak układał, że musimy ten wynik dociągnąć do końca. Szkoda, bo to są sytuacje, w których gramy o nasze być albo nie być. Z takich spotkań musimy wycisnąć więcej. Nie możemy pozwalać rywalom na strzelanie takich bramek. Chyba zabrakło boiskowego sprytu i piłkarskiego cwaniactwa. Trzy punkty wywalczone w tym starciu przybliżyłyby nas do miejsca, w którym chcemy się znaleźć na koniec sezonu. Musimy nadal walczyć, bo mecz z Pogonią pokazał, że idziemy w dobrą stronę. Nie możemy się załamywać i trzeba dalej robić swoje.
Kolejny mecz piłkarze z Łęcznej zagrają w sobotę siódmego marca. O godzinie 19.30 zielono-czarni zmierzą się u siebie z Wieczystą Kraków.














Komentarze