Wizyta obrońcy mistrzowskiej korony powinna zgromadzić na trybunach wielu fanów piłki ręcznej w regionie. Nie codziennie można zobaczyć w akcji światowe gwiazdy handballu. Do kadry Nafciarzy dołączył bramkarz Torbjorn Bergerud.
Norweg nie miał zbyt dobrej pierwszej rundy w zespole mistrza kraju, ale po powrocie z mistrzostw Europy już błyszczy formą. W meczu tzw. świętej wojny, w niedzielę w Płocku, miał bardzo duży wpływ na zwycięstwo płocczan nad Industrią Kielce. Norweg odbił 11 rzutów, a w konkursie rzutów karnych obronił dwa rzuty zapewniając wygraną 4:3 (w regulaminowym czasie był remis 28:28).
W Płocku grają także Chorwaci: bramkarz Mirko Alilović, lewoskrzydłowy Lovro Mihić i obrotowy Leon Susnja. Jest także utalentowany Słoweniec Mitja Janc, jego rodak, środkowy rozgrywający Miha Zarabec czy Węgier Zoran Ilić. Przed sezonem Orlen Wisłę zasilił z Barcelony Francuz Melvyn Richardson. W płockich barwach gra też jeden z najlepszych rozgrywających młodego pokolenia, Węgier Gergo Fazekas. Są także leworozgrywający Rosjanin Sergei Kosorotov i występujący na tej samej pozycji Białorusin Kirył Samoiła. W drużynie mistrza Polski występują też reprezentanci Polski: skrzydłowi Michał Daszek i Przemysław Krajewski oraz obrotowy Dawid Dawydzik. Dwaj ostatni w przeszłości bronili barw puławskiego klubu.
Puławianie przy takich nazwiskach wypadają blado. Trener Piotr Dropek w większości może liczyć na Polaków, a także na reprezentanta Rumunii, Dana Emila Racotę czy Ukraińca Dmytro Artemenkę.
Od czasu wznowienia rozgrywek po reprezentacyjnej przerwie i przejęciu zespołu po trenerze Patryku Kuchczyńskim, KS Lotto odniósł pod jego opieką pierwsze zwycięstwo. Po rzutach karnych pokonał Zagłębie Lubin 3:1. W regulaminowym czasie był remis 30:30. Ignacy Jaworski i spółka walczą o utrzymanie i każdy punkt jest na wagę złota. W starciu z płocczanami jakakolwiek zdobycz gospodarzy będzie uznana za cud.














Komentarze