Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Konfederacja krytykuje nowe przepisy o środkach ochrony roślin. „Kolejny festiwal biurokracji”

Działacze Konfederacji Wolność i Niepodległość z Lubelszczyzny skrytykowali nowe restrykcje dotyczące handlu środkami ochrony roślin wprowadzane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Podczas konferencji prasowej zaapelowali o wycofanie regulacji, które, ich zdaniem, uderzą w rolników, ogrodników i działkowców.
Konfederacja krytykuje nowe przepisy o środkach ochrony roślin. „Kolejny festiwal biurokracji”

Autor: nadesłane

Poseł Bartłomiej Pejo ocenił nowe regulacje jako przejaw nadmiernej biurokracji. Jak podkreślił, zamiast realnego wsparcia rolnicy i działkowcy otrzymują kolejne obowiązki administracyjne. Zwrócił uwagę, że od 6 marca zakup podstawowych środków przeciw chorobom roślin czy gryzoniom ma wiązać się z koniecznością okazania dokumentu tożsamości i wypełnienia odpowiedniej dokumentacji, a w przypadku silniejszych preparatów także z obowiązkowymi szkoleniami.

Polityk wskazywał również, że rolnicy już teraz są przeciążeni licznymi przepisami i kontrolami. Jego zdaniem coraz więcej czasu muszą poświęcać na spełnianie wymogów administracyjnych zamiast na produkcję żywności.

– W tym samym czasie do Europy trafiają produkty rolne z krajów spoza Unii, które nie spełniają standardów narzucanych naszym rolnikom. Polskim gospodarstwom dokłada się kolejne obciążenia, podczas gdy konkurencja z zewnątrz ich nie ma – podkreślił polityk. 

Krytyczne stanowisko przedstawił także Wojciech Padyasek, wiceprezes lubelskiego oddziału partii Nowa Nadzieja . Ocenił, że nowe regulacje wprowadzane pod hasłem bezpieczeństwa oznaczają kolejne certyfikaty, egzaminy i ewidencje, które w praktyce rozbudowują aparat urzędniczy. Dodał, że przepisy ograniczają możliwość zakupu profesjonalnych środków ochrony roślin przez osoby prywatne, a także zakazują ich sprzedaży przez Internet.

- Mamy więcej przepisów, niedziałający system informatyczny i powrót do papierowej dokumentacji. Na to idą pieniądze podatników - zauważył. 

Z kolei Rafał Kulicki, prezes oddziału Nowej Nadziei w Lublinie, zwrócił uwagę, że nowe restrykcje pojawiają się równolegle z innymi ograniczeniami w rolnictwie, m.in. dotyczącymi sprzedaży nawozów azotowych. W jego ocenie państwo nadmiernie ingeruje w sposób gospodarowania na prywatnych działkach i polach.

Przedstawiciele Konfederacji zapowiedzieli dalsze działania w tej sprawie. Apelują do resortu rolnictwa o wycofanie tych regulacji. 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama