Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Avia tylko zremisowała z Wisłą II Kraków i straciła fotel lidera

Wróciły demony z jesieni. Avia Świdnik znowu nie potrafiła wykorzystać atutu własnego boiska. Drużyna trenera Wojciecha Szaconia już po raz piąty w tym sezonie zgubiła punkty przed własną publicznością. W sobotę tylko zremisowała z Wisłą II Kraków 1:1.
Avia tylko zremisowała z Wisłą II Kraków i straciła fotel lidera
Dominik Zawadzki wykorzystał rzut karny w poprzedniej serii gier. W sobotę musiał jednak uznać wyższość bramkarza Wisły II Kraków

Autor: Avia Świdnik/facebook

W 20 minucie goście spokojnie rozgrywali sobie piłkę na środku boiska. Jedno podanie od obrońcy do Dawida Olejarki ominęło jednak całą środkową linię żółto-niebieskich. Olejarka świetnie przyjął sobie piłkę, od razu ustawił do dośrodkowania i posłał bardzo dobrą centrę między stoperów klubu ze Świdnika. A tam idealnie znalazł się Karol Tokarczyk, który głową skierował futbolówkę do siatki.

„Biała Gwiazda” długo się jednak nie cieszyła. W 29 minucie Damian Zbozień zrobił użytek ze swojej najgroźniejszej broni – dalekich wyrzutów piłki z autu. Posłał ją w pole karne na głowę Szymona Kamińskiego, „Kamyk” zgrał na dalszy słupek, gdzie na wślizgu akcję wykończył Marcin Pigiel.

Wydawało się, że skoro Avia szybko wyrównała, to za chwilę pójdzie za ciosem. Niestety, nic takiego nie miało miejsca. Szkoda sytuacji z 44 minuty. Michał Zuber przejął piłkę blisko pola karnego rywali, dośrodkował, a Pigiel oddał dobry strzał głową. Pomylił się jednak o centymetry.

W drugiej części spotkania gospodarze mieli problem, żeby wypracować sobie klarowną okazję na gola. W 67 minucie znowu daleki wyrzut z autu w wykonaniu Zbozienia zakończył się uderzeniem tuż nad poprzeczką Kacpra Orzechowskiego. Minuty mijały, a żółto-niebiescy nadal remisowali z niżej notowanym rywalem. Drugiego gola nie przyniosły stałe fragmenty gry, kiedy jakaś akcja na skrzydle dobrze się zapowiadała, to brakowało z kolei ostatniego podania.

W 85 minucie futbolówkę w szesnastce rywali przejął Patryk Małecki, znany przede wszystkim z występów właśnie w Wiśle. Uderzył na bramkę, a jeden z obrońców zablokował ten strzał ręką. Sędzia mimo protestów piłkarzy z Krakowa wskazał na „wapno”. Odpowiedzialność wziął na siebie Dominik Zawadzki. Kamil Broda zaprezentował swoją wersję „Dudek dance” i jednak wyczuł intencje strzelca, bo rzucił się w dobry róg i odbił strzał z jedenastki.

Do końcowego gwizdka piłkarze Avii nie zdołali już wcisnąć drugiej bramki. W efekcie stracili punkty, a także fotel lidera. KSZO Ostrowiec Świętokrzyski wygrał w Połańcu 1:0, dzięki czemu wskoczył na pierwsze miejsce z dorobkiem 48 „oczek”. Świdniczanie mają punkt mniej, a trzecia Chełmianka uzbierała ich 45.

Avia Świdnik – Wisła II Kraków 1:1 (1:1)

Bramki: Pigiel (29) – Tokarczyk (20).

Avia: Białka – Orzechowski, Terekhov, Zbozień, Pigiel (78 Wojtkowski), Uliczny (67 Zawadzki), Kamiński, Assuncao (67 Niepsuj), Remeniuk, Maj (38 Pisarek), Zuber (67 Małecki).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama