W pierwszej połowie łęcznianki miały trochę problemów z rywalkami. Jednak w 35 min źle założony pressing przez gospodynie poskutkował tym, że po wyrzucie z autu z własnej połowy Górnik wyprowadził zabójczą kontrę. Ostatnim jej elementem było podanie Klaudii Lefeld do Pauliny Tomasiak, która otworzyła wynik meczu.
W drugiej połowie goli było już więcej. Strzelanie w tej części meczu rozpoczęła Roksana Ratajczyk, która bramkę zdobyła w sposób zupełnie przypadkowy. Uderzyła z około 15 m, piłka odbiła się od nóg rywalek i wpadła do siatki. A chwilę później na 3:0 podwyższyła Julia Piętakiewicz. Snajperka Górnika dobiła piłkę po odbiciu jej przed siebie przez bramkarkę Orlenu po uderzeniu Tomasiak.
Największa gwiazda Górnika zabłysnęła jeszcze w 85 min, kiedy zdobyła czwartą bramkę dla Górnika. Był to zresztą najlepszy moment tego spotkania, bo piłka do siatki trafiła po przepięknym uderzeniu z 30 m. A trafienia Piętakiewicz i Tomasiak przedzieliła honorowy gol Aliny Choroszczak.
AP Orlen Gdańsk – GKS Górnik Łęczna 1:4 (0:1)
Bramki: Choroszczak (74) – Tomasiak (35, 85), Ratajczyk (63), Piętakiewicz (65)
Orlen: Geletova – Maskiewicz, Turner-Wyatt, Konat, Tarnawska, Ostopinka, Derus, Siwińska, Kołodziejek, Fabova, Butlion.
Górnik: Piątek – Ratajczyk, Hrelja, Kazanowska, Głąb (61 Norbajeva), Kłoda, Kaczor, Lefeld, Rędzia, Tomasiak, Piętakiewicz.














Komentarze