Istniało niebezpieczeństwo, że mecz na szczycie obejrzy mocno ograniczona liczba widzów. Wszystko ze względu na wydarzenia ze spotkania KSZO – Naprzód Jędrzejów. Kibice odpalili race, za które PZPN surowo ukarał gospodarzy.
Po odwołaniu, Najwyższa Komisja Dyscyplinarna nieco złagodziła karę. Ostatecznie zamknięte zostały jedynie sektory: F1, F2 oraz F3. Dodatkowo utrzymana została grzywna w wysokości 15 tysięcy zł.
Od dawna w tabeli prowadziła Avia, ale w miniony weekend żółto-niebiescy niespodziewanie zgubili punkty w domowym spotkaniu z Wisłą II Kraków (1:1). Wpadkę rywali od razu wykorzystali piłkarze z Ostrowca Świętokrzyskiego. Wygrali na trudnym terenie w Połańcu 1:0 i wskoczyli na fotel lidera. Obecnie mają „oczko” przewagi nad zespołem ze Świdnika. Na wiosnę zdobyli komplet dziewięciu punktów i nie stracili nawet bramki (bilans goli 5-0).
A jaki to będzie mecz dla obu ekip?
– Nie chciałbym używać słów, że to najważniejszy w sezonie. Gdyby to była ostatnia kolejka ligowa, przy obecnej sytuacji punktowej moglibyśmy tak definiować to spotkanie. Uważam, że dla nas ten mecz jest jednak bardzo istotny w kontekście powrotu na fotel lidera, czy poprawienia stosunku bezpośrednich pojedynków z KSZO. Nasz przeciwnik gra dość pragmatycznie, ale skutecznie. Bardzo dobrze bronią nisko, są efektywni w pojedynkach. Będziemy chcieli w tym meczu podjąć próbę dominacji, zagrać odważne spotkanie. Ranga meczu jest bardzo wysoka – mówi Wojciech Szacoń, trener Avii.
Trzeba dodać, że to będzie starcie nowej szkoły trenerskiej. Opiekun Avii ma 29 lat i jest rok... starszy od Artura Renkowskiego, który w lecie zamienił Podlasie Biała Podlaska właśnie na KSZO.
– Na boisku powinno być ciekawie – przekonuje Renkowski. – Obie drużyny bardzo dobrze się znają i wiedzą, jak gra przeciwnik. Najważniejsi są jednak piłkarze, oni zdecydują, ich jakość. Moim zdaniem nic nie zmienia fakt, że to my przystąpimy do spotkania w roli lidera. Uważam, że po przerwie zimowej jesteśmy lepszym zespołem, poprawiliśmy się w wielu elementach i to widać na wiosnę. Mecz z Avią niczego jednak nie rozstrzygnie. Mamy świadomość, że liga jest długa i że jeszcze sporo kolejek przed nami. Ligę wygrywa się jednak spotkaniami z dołem tabeli, tam trzeba być perfekcyjnym. Tutaj wszystko może się zdarzyć – przekonuje opiekun „Kszoków”.














Komentarze