Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Oświatowe konflikty

Jest coraz gorzej, jak nie będziemy się odzywać, to nie wiadomo, do czego dojdzie - mówi Alicja Michalczuk, prezes Oddziału ZNP w Drelowie. Pedagodzy z tej gminy są oburzeni. Nie wypłacono im podwyżek waloryzacyjnych za prawie cały mijający rok. Wynagrodzenia bieżące otrzymują z opóźnieniami.
i w połowie miesiąca. Domagają się też uregulowania pewnych zaległości z 2000 roku. - Wiemy, że to nie dotyczy tylko naszej gminy. Podobnie jest w wielu samorządach. Ale to nie znaczy, że tak ma być - podkreślają nauczyciele. W środę odwiedził ich Sławomir Broniarz. W spotkaniu uczestniczyły władze lokalne. Ustalono, że placówki oświatowe policzą, ile samorząd zalega nauczycielom. - Wystąpiliśmy do Regionalnej Izby Obrachunkowej z prośbą o wszczęcie kontroli w gminie. Podejrzewamy, że nasze pieniądze nie są wydawane jak należy. Jeżeli nie będziemy mieli innego wyjścia, wstąpimy w spór zbiorowy z samorządem - zapowiada Alicja Michalczuk. Wójta na spotkaniu nie było. Prowadził zjazd strażaków. - Mamy poważny problem finansowy, ale staramy się z niego wyjść. Przy korzystnym układzie najwcześniej na początku przyszłego roku uda się tę sprawę załatwić - odpowiada Dziennikowi wójt Adam Szulik. Jego zdaniem nowy rząd powinien zareagować jak najszybciej, dając oczekiwane pieniądze. Nie układa się także współpraca między Zarządem Oddziału ZNP w Parczewie a władzami miasta i gminy. Związek otrzymał ostatnio od burmistrza odpowiedź na piśmie, która nie wyjaśnia spornych kwestii, ale informuje o przesłaniu do MEN wniosku o przyznanie środków. - Od półtora roku jesteśmy przez samorząd ignorowani. Najbardziej boli nauczycieli to, że nie dotrzymuje się obietnic. Władze deklarowały wypłaty zaległych podwyżek i nic z tego nie wynika - skarży się Wiesława Tazbir, prezes Zarządu Oddziału ZNP w Parczewie. O konflikcie wiedzą okręgowe władze związku. Roman Kornacki, prezes Lubelskiego Zarządu Oddziału ZNP powiedział Dziennikowi: - Krążą pisma, ale trzeba sprawdzić, czy pieniądze z subwencji są rozdysponowywane zgodnie z prawem. Jeżeli Regionalna Izba Obrachunkowa stwierdzi nieprawidłowości, pedagodzy będą mogli występować na drogę sądową - mówi prezes. Dodaje, że w 14 gminach i jednym powiecie na terenie województwa lubelskiego nauczyciele czekają na pieniądze. W większości przypadków dochodzi do porozumienia między władzami lokalnymi a środowiskiem nauczycielskim.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama