Górnik Łęczna - Pogoń Grodzisk Mazowiecki
Bramki:
Górnik: Budziłek – Kruk, Hołownia, Gucek, Deja, Kryeziu, Ogaga, Nowogoński, Myszor, Orlik, Spacil.
Pogoń: Kieszek - Korczakowski, Gajgier, Noiszewski, Kargulewicz, Niewiadomski, Adkonis, Łoś, Farbiszewski, Szczepaniak, Gieroba.
Sędziuje: Grzegorz Kawałko.
----------------------------------------------------
22' Powinno być 1:0! dla Górnika! Świetne podanie do Spacila, który wyszedł sam na sam z Kieszkiem, ale nie zdołał trafić do siatki bo świetną interwecją popisał się bramkarz gości!
18' Deja z dystansu, ale piłka przelatuje nad bramką
16' Dośrodkowanie w pole karne Górnika i piłka w rękach Budziłka
15' Kwadrans gry za nami. Jak na razie oba zespoły nie forsują tempa, ale pojawia się sporo niedokładności z obu stron
13' Budziłek ryzykownie wprowadzał piłkę do gry, ale na szczęście bez straty
10' Faul Spacila na Farbiszewskim i żółta kartka dla Słowaka
8' Długo budowany atak Górnika zakończony stratą piłki przez Gucka, ale dobrze asekurował go Kruk i powstrzymał Korczakowskiego
3' Ogaga niedokładnie do Spacila i od bramki goście
1' Gramy! Przy piłce Górnik
----------------------------------------------------
Czekamy na pierwszy gwizdek sędziego
W Łęcznej trwa rozgrzewka, a zakończył się mecz otwarcia 26. kolejki. Znicz Pruszków przegrał u siebie ze Stalą Rzeszów 2:3 i nadal ma na koncie 20. punktów. Górnik w przypadku zwycięstwa zrównałby się więc dorobkiem punktowym z ekipą spod Warszawy
Pod nieobecność Jaroszyńskiego do wyjściowej jedenastki "wskoczył" Mateusz Hołownia. W wyjściowym składzie znalazł się także Kamil Nowogoński oraz Kamil Orlik, który przed tygodniem w Rzeszowie strzelił gola na wagę remisu z tamtejszą Stalą.
W dzisiejszym meczu łęcznianie zagrają bez swojego kapitana Pawła Jaroszyńskiego, który pauzuje za żółte kartki. To dość poważne osłabienie i ciekawe jak Górnik sobie z nim poradzi
Patrząc na sytuację w tabeli remis w piątkowym starciu nie będzie cieszyć żadnej ze stron. Pogoń walczy o najwyższe cele, a Górnik chcąc myśleć o utrzymaniu musi starać się o wygraną.
To będzie dopiero drugi mecz pomiędzy Górnikiem, a Pogonią. Jesienią w Pruszkowie, bo tam swoje mecze rozgrywa zespół trenera Piotra Stokowca padł remis 3:3. Spotkanie na długo zapadło w pamięci kibiców obu zespołów i to z odmiennych względów. Łęcznianie prowadzili na wyjeździe 3:1, ale w doliczonym czasie gry dali sobie strzelić dwa gole i zamiast z trzema punktami wrócili do domów z zaledwie jednym.














Komentarze