Chełm nie zwalnia. Wręcz przeciwnie – przyspiesza. Prezydent Jakub Banaszek wprost przyznaje, że miasto wchodzi w najbardziej intensywny etap inwestycyjny od lat, a to oznacza jedno: kolejne budowy, kolejne utrudnienia i kolejne miliony wydawane na rozwój.
– Chełm będzie rozkopany. Będą rozpoczynane nowe inwestycje – zapowiedział bez ogródek.
720 milionów już za nami
W odpowiedzi na głosy krytyki prezydent sięga po liczby. Do końca 2025 roku na inwestycje miejskie przeznaczono 720 mln zł, a kolejne około 100 mln zł wydały miejskie spółki.
Dla porównania – w latach 2010–2018 było to około 120 mln zł, co – jak podkreśla Banaszek – pokazuje skalę obecnych działań.
Za tymi kwotami stoją konkretne realizacje: dziesiątki przebudowanych ulic, nowe obiekty sportowe, stadion, rewitalizowany park miejski, szkoły, Centrum Aktywności Gospodarczej czy odnowione przestrzenie publiczne.
„Najpierw skończcie, potem zaczynajcie”? Nie tym razem
Jednym z najczęstszych zarzutów mieszkańców jest chaos inwestycyjny i rozpoczynanie kolejnych projektów przed zakończeniem poprzednich. Prezydent odpowiada jasno:
– Ich skończenie wymaga czasu, a w czasie ich trwania należy rozpoczynać kolejne – tłumaczy.
Dodaje też, że to właśnie ciągłość inwestycji wpływa na rozwój gospodarczy, miejsca pracy i przyszłość lokalnych firm.
Kolejny miliard w drodze
Plany miasta sięgają jeszcze dalej. Do 2029 roku wartość realizowanych inwestycji ma wynieść około 1 miliarda złotych.
Na liście znajdują się m.in.:
- obwodnica południowa,
- budowa bloków komunalnych,
- rewitalizacja Kumowej Doliny,
- Glinianki i Ogródek Jordanowski,
- EAST Park i kolejne projekty miejskie.
Równolegle miejskie spółki planują inwestycje warte blisko 400 mln zł, obejmujące m.in. modernizację infrastruktury ciepłowniczej, gospodarki komunalnej oraz budownictwa mieszkaniowego.
Dwa miliardy z zewnątrz
To jednak nie wszystko. Na terenie Chełma realizowane są także inwestycje rządowe o łącznej wartości blisko 2 miliardów złotych, w tym budowa drogi ekspresowej S12, obwodnicy miasta, dworca PKP i hubu logistycznego.
Miasto w trakcie zmiany
Prezydent nie ukrywa, że efekty tych działań nie będą natychmiastowe. Inwestycje nie zatrzymają od razu depopulacji czy skutków sytuacji gospodarczej, ale mają zmienić przyszłość miasta w dłuższej perspektywie.
Jednocześnie zapowiada, że mieszkańcy zobaczą pełną listę planów już w maju.
Chełm jest dziś w procesie, który trudno przeoczyć – to miasto, które jednocześnie buduje, przebudowuje i planuje swoją przyszłość.
I choć oznacza to niedogodności tu i teraz, pytanie brzmi już nie „czy”, ale jak bardzo te inwestycje zmienią Chełm za kilka lat.














Komentarze