– Na rynku pierwotnym obserwujemy dużą liczbę inwestycji wielorodzinnych, zarówno w trakcie realizacji, jak i w przygotowaniu. To sprawia, że klienci mają szeroki wybór i nie muszą podejmować decyzji pod presją – mówi Kamil Janas, prezes zarządu Big City Broker.
Taka sytuacja przekłada się bezpośrednio na zachowanie deweloperów.
– Deweloperzy są dziś bardziej elastyczni i otwarci na negocjacje, co jeszcze niedawno nie było tak powszechne – dodaje.
Inaczej wygląda sytuacja na rynku wtórnym. Tutaj relacja popytu do podaży jest bardziej wyrównana.
– Na rynku wtórnym mamy obecnie zbliżony poziom popytu i podaży, co oznacza bardziej wyrównaną pozycję zarówno kupujących, jak i sprzedających – wyjaśnia Janas.
W ciągu ostatniego roku ceny mieszkań w Lublinie nie uległy większym zmianom. Najtańsze lokale nadal można znaleźć w dzielnicy Tatary, choć, jak zauważa prezes, jej wizerunek stopniowo się poprawia.
– Tatary zyskują m.in. dzięki bliskości centrum i dużej ilości zieleni – zaznacza.
Najdroższe pozostają natomiast nowe inwestycje w ścisłym centrum, szczególnie w rejonie Starego Miasta. Dużym zainteresowaniem kupujących niezmiennie cieszy się także Węglinek.
Kluczowym czynnikiem wpływającym na ceny pozostaje relacja popytu do podaży.
– Wysokie stopy procentowe i ograniczona zdolność kredytowa w ostatnich latach osłabiły możliwości zakupowe wielu klientów. W efekcie na rynku pierwotnym zgromadziła się duża oferta mieszkań, które czekają na nabywców – tłumaczy Janas.
Jak dodaje, na stabilizację cen wpływają również wysokie koszty budowy, w tym ceny materiałów i robocizny.
Popyt na mieszkania utrzymuje się na podobnym poziomie, choć w ostatnim czasie widać sezonowe ożywienie.
– Wraz z nadejściem wiosny obserwujemy wyraźne ożywienie, szczególnie na rynku domów – mówi prezes.
Największym zainteresowaniem cieszą się obecnie mieszkania o niewielkim metrażu, ale funkcjonalnym układzie.
– Kupujący najczęściej wybierają dwupokojowe mieszkania o powierzchni około 35 metrów kwadratowych lub trzypokojowe lokale o metrażu około 55 metrów. To kompromis między ceną a funkcjonalnością – wskazuje.
Coraz większą popularnością cieszą się także mieszkania z ogródkami.
Klienci poszukują zarówno nowych mieszkań, jak i ofert z rynku wtórnego.
– W przypadku lokali używanych dużym atutem jest możliwość szybkiego wprowadzenia się oraz większa elastyczność cenowa – podkreśla Janas.
Jak zaznacza, najczęściej mieszkania w Lublinie kupują sami mieszkańcy miasta. Na rynku obecni są również inwestorzy z regionu, choć ich aktywność nieco spadła.
– Część inwestorów ograniczyła działania m.in. ze względu na obawy geopolityczne związane z bliskością wojny w Ukrainie – podsumowuje.
OPRAC. KANA














Komentarze