W sobotę w Nałęczowie ich defensywa długo trzymała się bardzo dobrze. Pierwsza połowa była wprawdzie bezbarwna, ale duża w tym zasługa obrony gospodarzy. Sygnał niby miał inicjatywę, ale długo z tego nic nie wynikało.
Po zmianie stron jednak wystarczył jeden moment zagapienia i brak przypilnowania Krystiana Książka. On dostał dobre podanie od Marcina Fiedenia i pięknie przymierzył w okienko.
Radość lublinian z prowadzenia jednak nie trwała długo. W 70 min Jakub Bury przewrócił w polu karnym Wojciecha Hołowieńkę. Po chwili sam poszkodowany podszedł do piłki i strzałem z 11 m doprowadził do remisu.
Po zdobyciu gola gospodarze chcieli pójść za ciosem i uzyskali przewagę. Dlatego gol dla lublinian był dość nieoczekiwany. Piłkarze Tarasoli Cisy jednak zagapili się przy rzucie rożnym i pozwolili dojść do pozycji Książkowi, który strzałem głową zapewnił Sygnałowi trzy punkty.
One są szczególnie ważne w kontekście utrzymania się w lubelskiej klasie okręgowej. Po wycofaniu się z rozgrywek Stali II Kraśnik liczba miejsc zagrożonych degradacją się zmniejszyła. To sprawia, że Sygnał, który obecnie jest 9 w tabeli, może już czuć się w miarę bezpiecznie.
– Naszym celem od samego początku rozgrywek jest utrzymanie. Mamy bardzo młody zespół, dlatego cieszymy się z każdego zwycięstwa, które przybliża nas do pozostania w lidze – mówi Jacek Paździor.
W Nałęczowie natomiast czas zacząć się poważnie martwić. Gracze nie rozpieszczają swoich kibiców, a ich z kolei nie rozpieszcza terminarz rozgrywek. Najbliżsi przeciwnicy to Górnik II Łęczna, Stal Poniatowa oraz KS Cisowianka Drzewce. Cała trójka to ścisła czołówka ligi.
– Nie poddajemy się. W tej lidze każdy może wygrać z każdy. Wierzę w zespół i w to, że się utrzymamy – mówi Paweł Pranagal, opiekun Tarasoli Cisy.
Tarasola Cisy Nałęczów – Sygnał Lublin 1:2 (0:0)
Bramki: Hołoweńko (70 z karnego) - Książek (61, 86)
Tarasola: Czarnecki – Domański, Kostecki, Plewiński, Górski, Karczewski (46 Hołoewńko). Bomba, Kędra (46 Rodzik), Koput, Domagalski (75 Mikołajka)
Sygnał: Kloczkowski - Pielach, Bury, Jarocki (55 Kurylo), Osuch (46 Maksymiuk), Kowal, Książek (90 Szumlański), Fiedeń (75 Knap), Niegowski, Bondar, Chodkiewicz
Żółte kartki: Plewiński - Niegowski. Widzów: 150.














Komentarze