Nie obyło się jednak bez problemów, zwłaszcza w pierwszej połowie. W 20 min bowiem gospodarze powinni objąć prowadzenie, ale w idealnej sytuacji przestrzelił Krystian Daniel. Miejscowi więcej sytuacji nie mieli, a goście też nie potrafili zagrozić bramce Traweny. Mieli jednak inicjatywę, zmuszali rywali do biegania i w końcu to przyniosło efekt.
Potrzebny był jednak do tego Kamil Oziemczuk, który na boisku pojawił się po przerwie. To jeden z kilku piłkarzy Cisowianki, którzy w swojej karierze spróbowali wielkiej piłki. Popularny „Oziem” był przecież we francuskim AJ Auxerre, Górniku Łęczna czy Motorze Lublin. Człowiek z takim CV w 51 min nie miał problemów z wykorzystaniem idealnego podania od Damiana Kucińskiego. Świetnie wyszedł w powietrze i rozwiązał worek z bramkami. Od tego momentu poszło już łatwo, a kolejne gole Jakuba Konca oraz dwupak Piotra Darmochwała sprawiły, że nikt na trybunach nie miał wątpliwości komu należy się zwycięstwo. – Szkoda sytuacji Daniela. Nie ma jednak wątpliwości, że jakość piłkarska była po stronie Cisowianki. Nie załamujemy się jednak, bo ani tydzień temu w Poniatowej, ani w niedzielę nie graliśmy źle. To były nasze przyzwoite występy, więc nie ma mowy o obniżeniu morale – mówi Janusz Dec, opiekun Traweny.
Cisowianka dzięki temu triumfowi utrzymała pozycję lidera lubelskiej klasy okręgowej. – Patrzymy tylko na siebie. Za tydzień gramy z Piaskovią Piaski i koncentrujemy się na tym przeciwniku. Nie ma mowy o lekceważeniu go, bo Piaskovia umie fajnie grać w piłkę. Powtarzam swoim zawodnikom, że jesteśmy w Pucharze Polski i właśnie przeszliśmy kolejną rundę. Trzeba wygrywać następne mecze, aby dotrzeć do finału – mówi Grzegorz Komor.
Trawena Trawniki – KS Cisowianka Drzewce 0:4 (0:0)
Bramki: Oziemczuk (51), Konc (73), Darmochwał (79, 85).
Trawena: Wójcik – Raczkowski (75 Harasim), Tatara (75 Wojdalski), Komarzeniec, Jędrych, Daniel, Jeleniewski, Kubicki, Bancerz, Szponar, Fiedor.
Cisowianka: Saracen – Brzyski, Pięta, Baran (85 Kozak), Konc (87 G. Żak), Nowakowicz, Szady (80 Żuchniarz), Drozd (60 Gawlik), Koza (46 Oziemczuk), Kuciński (85 Rukasz), Darmochwał (87 Sz. Żak).
Żółte kartki: Komarzaniec, Fiedor - Pięta. Sędziował:. Widzów:150.














Komentarze