Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Historia

Polacy ratowali Żydów i ginęli za to z rąk Niemców. Tragiczna historia rodziny Pochwatków

Józef Pochwatka został brutalnie pobity, a następnie cała rodzina została rozstrzelana. Córka Pochwatków, Janina Czapla, była wówczas w zaawansowanej ciąży. To była niemiecka kara dla Polaków za ratowanie Żydów. Krewni ofiar w tym tygodniu otrzymali noty intentyfikacyjne. Szczątki Pochwatków ze wsi Kolczyn zbadali specjaliści z IPN-u.
Plansze wystawy o rodzinie Ulmów przy Poczcie Głównej w Lublinie; ekspozycja przypomina o losach Polaków, którzy zostali zamordowani przez Niemców za ukrywanie Żydów.
Krewni rodziny Pochwatków, zamordowanej przez Niemców w styczniu 1943 r. za ukrywanie Żydów, odebrali w poniedziałek, 23 bm., w Lublinie noty identyfikacyjne.

Autor: IPN Lublin

Krewni rodziny Pochwatków, zamordowanej przez Niemców w styczniu 1943 r. za ukrywanie Żydów, odebrali w poniedziałek, 23 bm., w Lublinie noty identyfikacyjne. Szczątki czterech osób dorosłych oraz nienarodzonego dziecka badacze IPN odnaleźli we wsi Kolczyn w gminie Józefów nad Wisłą w lipcu 2024 r

Noty potwierdzające identyfikację – na podstawie badań genetycznych – dotyczą Józefa Pochwatki, jego żony Bronisławy oraz ich dwóch córek: Pelagii Krystyny i Janiny (po mężu Czapla), która w chwili śmierci była w zaawansowanej ciąży.

Noty odebrali Ryszard Pochwatka i Ewa Tobiasz – prawnuki Józefa i Bronisławy, potomkowie ich syna, który przeżył wojnę. Dokumenty wręczył zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Mateusz Szpytma.

– Przywracamy pamięć, przywracamy nazwiska osobom zamordowanym przez niemieckiego okupanta. Instytut Pamięci Narodowej został powołany przede wszystkim po to, aby odkrywać takich bohaterów jak rodzina Pochwatków, odnajdywać ich szczątki i przywracać o nich pamięć – powiedział.

Józef Pochwatka prowadził w Kolczynie niewielkie gospodarstwo rolne, a także pełnił funkcję gajowego w lesie należącym do hrabiego Kleniewskiego. Rodzina mieszkała na uboczu wsi, w domu nad rzeką Wrzelowianką. Gdy w 1942 r. rozpoczęły się masowe wywózki Żydów, u Pochwatków ukrywały się dwie żydowskie rodziny z Kazimierza Dolnego i Puław – łącznie 11 osób (dwa małżeństwa i siedmioro dzieci). Część z nich przebywała na strychu domu, a pozostali w dwóch ziemiankach znajdujących się nieopodal.

To była egzekucja

5 stycznia 1943 r., na skutek donosu, do gospodarstwa Józefa Pochwatki przybyła ekspedycja karna złożona z kilkunastu Niemców z Opola Lubelskiego oraz policjantów granatowych z posterunku w Józefowie nad Wisłą. Gospodarz zdążył w ostatniej chwili ostrzec ukrywających się Żydów, którzy zbiegli do lasu. Niemcy znaleźli jednak ślady ich obecności. Józef Pochwatka został brutalnie pobity, a następnie cała rodzina została zastrzelona. Córka Pochwatków, Janina Czapla, była wówczas w zaawansowanej ciąży.

Po dokonaniu egzekucji Niemcy podpalili dom i zabudowania gospodarcze Pochwatków oraz pobliskie budynki należące do Janiny Czapli i jej męża. Ciała ofiar pozostawiono na miejscu zbrodni. Następnego dnia sąsiad pochował zamordowanych w dole po ziemniakach w pobliżu gospodarstwa Janiny Czapli. Nie odbył się wówczas oficjalny pogrzeb.

Zastrzelili rodzinę, spalili dom

Szczątki Józefa, Bronisławy i Pelagii Pochwatków oraz Janiny Czapli i jej nienarodzonego dziecka odnaleziono 4 lipca 2024 r. podczas prac prowadzonych przez IPN w Kolczynie. Znajdowały się około 200 metrów od miejsca, gdzie stał dom tej rodziny. Dziś w tym miejscu stoi krzyż, a teren porasta las.

Szczątki spoczywały na głębokości około 1,5 metra, w pozostałościach ziemianki. Ciała kobiet znajdowały się w układzie anatomicznym, natomiast szczątki mężczyzny były częściowo przemieszczone. Na niektórych kościach zidentyfikowano ślady działania wysokiej temperatury. Przy szczątkach odnaleziono m.in. fragmenty obuwia, pasek skórzany, guziki, korale, bransoletkę oraz spinkę do mankietu. Na dnie jamy grobowej znaleziono także pocisk.

Historia rodziny Pochwatków jest znana w regionie. W kościele w Józefowie nad Wisłą w 2021 r. odsłonięto tablicę upamiętniającą tę rodzinę.

Poczta przypomina o Ulmach

O polskich rodzinach, które ukrywały Żydów przypomina Poczta Główna w Lublinie, która pokazały wystawę poświęconą pamięci rodziny Ulmów z Podkarpacia. Warto na chwilę zatrzymać się przy tej ekspozycji. Oficjalnie otworzył ją szef lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, Robert Derewenda.

– Niemcy chcieli mordować Żydów w taki sposób, aby nikt nigdy nie dowiedział się o tej zbrodni i aby wszyscy, którzy ich otaczali, w jakiś sposób na nią przyzwalali. Rodzina Ulmów podważa tego typu narrację ze strony państwa niemieckiego z czasów II wojny światowej – powiedział Robert Derewenda, dyrektor Oddziału IPN w Lublinie.

– Polacy nie tylko nie brali udziału w Holokauście, ale także przeciwstawiali się tej okrutnej, zbrodniczej machinie, jaką uruchomili Niemcy przeciwko narodowi żydowskiemu. Ulmowie są tego przykładem, podobnie jak rodzina Pochwatków – dodał Derewenda.

(Źródło: PAP)

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama