W środę jednak wygrać udało się dość pewnie, co pozwoliło się zbliżyć Górnikowi do KKS Czarni Sosnowiec na dystans 5 pkt. Grupa pościgowa za ekipą z południa Polski jest dość liczna, bo oprócz Górnika znajdują się w niej jeszcze Pogoń Szczecin i GKS Katowice.
Bohaterką środowej rywalizacji w Łęcznej była Julia Piętakiewicz. To jedna z piłkarek, która od wielu miesięcy prezentuje wysoką dyspozycje i niektórzy zaczynają się dopominać jej w kadrze reprezentacji Polski. W 10 min udowodniła swoje wysokie umiejętności i dała prowadzenie Górnikowi.
Później emocji nie brakowało. Zwłaszcza na początku drugiej połowy serca kibiców w Łęcznej mocniej zabiły, bo Gabriela Fessinger dwoma soczystymi uderzeniami sprawiła mnóstwo problemów Natalii Piątek. Za pierwszym razem trafiła w poprzeczkę, a za drugim świetnie spisała się bramkarka Górnika.
Ostatecznie emocje w tym meczu zakończyła w 79 min Klaudia Lefeld, która ładnym uderzeniem pokonała bramkarkę łodzianek. Warto wspomnieć, że przy tym golu piękną asystą popisała się Roksana Ratajczak. Wynik w doliczonym czasie gry ustaliła Paulina Tomasiak. Jedna z gwiazd reprezentacji Polski popisała się indywidualnym rajdem rozpoczętym na połowie boiska, który wykończyła świetnym strzałem.
Górnik nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek, bo już w sobotę łęcznianki wystąpią w Olsztynie, gdzie o punkty będą rywalizować z miejscowymi Stomilankami. Przeciwniczki są obecnie w strefie spadkowej, więc faworyt wydaje się być bardzo wyraźny.
GKS Górnik Łęczna – UKS SMS Łódź 3:0 (1:0)
Bramka: Piętakiewicz (10), Lefled (79), Tomasiak (90+2)
Górnik: Piątek – Ratajczyk (87 Ostrowska), Horvathova (60 Głąb), Sanford, Hrelja, Hałatek (64 Kłoda), Kaczor, Lefeld, Kurkutović (73 Rapacka), Tomasiak, Piętakiewicz (73 Lipsey).
SMS: Sowalska – Kolis, Bałdyga (77 Wosik), Dąbrowska, Bartczak, Filipczak (67 Prusińska), Pongowska, Osajkowska (67 Urakova), Fessinger, Graves, Urbańczyk.
Widzów: 100














Komentarze