Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chełmianka rozgromiła Świdniczankę, honorowy gol 43-latka

Chełmianka była zdecydowanym faworytem derbów ze Świdniczanką. Z tej roli wywiązała się znakomicie. Drużyna Ireneusza Pietrzykowskiego nawet bez kontuzjowanego Bartłomieja Korbeckiego była w stanie ostro postrzelać. Sobotnie spotkanie zakończyło się wynikiem 6:1. Co ciekawe, honorowe trafienie dla gości zaliczył Wojciech Białek, który w maju będzie obchodził... 44 urodziny.
Chełmianka rozgromiła Świdniczankę, honorowy gol 43-latka
Krystian Okoniewski w pięciu meczach w barwach Chełmianki zdobył pięć bramek

Autor: Chełmianka Chełm/facebook

„Świdnia” była skazywana w Chełmie na pożarcie. Trudno się dziwić. Wiosną zespół Łukasza Jankowskiego ma mocno uszczuploną kadrę. Na dodatek z w czterech poprzednich spotkaniach jego zespół poniósł cztery porażki. Co więcej, podczas derbów szkoleniowiec miał na ławce rezerwowych ledwie trzech graczy, w tym bramkarza i 16-letniego Michała Trumińskiego.

Początek zawodów nie był nawet najgorszy w wykonaniu przyjezdnych. Kiedy jednak biało-zieloni złapali wiatr w żagle, to szybko rozstrzygnęli spotkanie.

W 18 minucie Piotr Cichocki posłał świetne podanie po ziemi w pole karne. Lekko piłkę trącił jeszcze chyba Michał Mydlarz, a w szesnastce idealnie znalazł się Krystian Okoniewski, który z zimną krwią wykończył doskonałą okazję.

Po drugim kwadransie ten gracz miał już na koncie dublet. Kapitalnie w środku pola zachował się Damian Wojdakowski, który podawał do Maksymiliana Banaszewskiego między nogami rywala. Banaszewski zagrał wzdłuż bramki, a Okoniewski wykończył wszystko strzałem do „pustaka”.

Bardziej musiał się postarać o swojego trzeciego gola. W 40 minucie sam odebrał futbolówkę Tomaszowi Tymosiakowi, oddał ją na prawo do Banaszewskiego i doskonale ustawił się w polu karnym, gdzie za chwilę dostał piłkę i na wślizgu podwyższył wynik na 3:0.

W drugiej połowie było trochę radosnego futbolu, a obie ekipy miały swoje sytuacje. Zaczęło się lepiej dla „Świdni”. Wystarczyło jakieś 25 sekund, a już goście wpisali się na listę strzelców za sprawą skutecznej dobitki 43-letniego Wojciecha Białka. Odważnie w ataku radził sobie Franciszek Łuczuk, ale brakowało mu wykończenia. Dlatego w kolejnych fragmentach strzelali już tylko gospodarze.

W 53 minucie Maksymilian Cichocki uratował piłkę zanim ta opuściła linię końcową, zagrał w piątkę, a tam „szczupakiem” futbolówkę do siatki wpakował Paweł Koncewicz-Żyłka. Były obrońca Wisły Kraków niedługo później pokazał, że umie też świetnie podać. Rzucił długie podanie jeszcze ze swojej połowy praktycznie w pole karne rywali. Tam doskonale na klatę przyjął Jakub Kuzdra, odegrał do Lionela Abate, a Kameruńczyk zaliczył premierowe trafienie w barwach Chełmianki.

Gości dobił jeszcze Wojdakowski. W 90 minucie przeprowadził świetny rajd, podczas którego minął czterech rywali. Na koniec ze spokojem uderzył po długim rogu i ustalił wynik na 6:1.

Chełmianka Chełm – Świdniczanka Świdnik 6:1 (3:0)

Bramki: Okoniewski (18, 30, 40), Koncewicz-Żyłka (53), Abate (65), Wojdakowski (90) – Białek (46).

Chełmianka: Wilk – P. Cichocki (46 Rutkowski), M. Cichocki, Koncewicz-Żyłka, Adamski (46 Kuzdra), Wojdakowski, Kobiałka, Mydlarz, Abate (65 Jabłoński), Okoniewski (71 Wiatrak), Banaszewski (46 Tomczyk).

Świdniczanka: Śliwka – Szatała, Figiel, Mykytyn, Nowak (75 Guzewicz), Woder, Tymosiak, Kutyła, Łuczuk, Poleszak, Białek (78 Trumiński).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama