- Obawiałem się tego spotkania, bo po raz pierwszy graliśmy na naturalnym boisku. Całe przygotowania odbywały się na sztucznej płycie, podobnie jak dwa wiosenne spotkania, których byliśmy gospodarzami – mówi Mateusz Książek, szkoleniowiec rezerw Avii.
Na szczęście płyta przy ul. Zemborzyckiej jest znakomita i pozwoliła na rozegranie ciekawego spotkania. W pierwszej połowie goście przeważali, ale długo bili głową w mur. Dopiero w samej końcówce, w 40 min, w polu karnym został przewrócony Igor Ziętek i sędzia wskazał na 11 m. Rzut karny na gola zamienił Dawid Wąsowicz.
– Ten gol ułatwił nam grę, chociaż w drugiej połowie były momenty, że traciliśmy kontrolę nad meczem. Sygnał miał nawet dwie okazje do wyrównania – mówi szkoleniowiec rezerw Avii.
Świdniczanie ostatecznie zamknęli ten mecz dopiero w ostatniej akcji. Sygnał rzucił się rozpaczliwie do odrobienia straty, co wykorzystał Danil Bezkorovainyi, który wykończył kontrę Avii II.
Piłkarze ze Świdnika trzymają się w ścisłej czołówce lubelskiej klasy okręgowej.
– Chcemy grać o awans. Aby tak się stało, to musimy wygrywać mecz za meczem. Ale co to nam da, to przekonamy się dopiero na koniec sezonu – dodaje Mateusz Książek
Jego podopiecznych zweryfikuje już najbliższa kolejka, kiedy do Świdnika przyjadą rezerwy Górnika Łęczna.
– Przeciwnicy będą w najmocniejszym składzie, bo mają przerwę w rozgrywkach juniorskich. To na pewno będzie ciekawy mecz – powiedział Mateusz Książek.
Sygnał Lublin – Avia II Świdnik 0:2 (0:1)
Bramki: Wąsowicz (40), Bezkorovainyi (90+4).
Sygnał: Chałabiś – Pielach, Bury, Jarocki, Kurylo, Kowal, Książek, Fiedeń, Niegowski, Bondar, Chodkiewicz.
Avia II: Murat – Dobrzyński, Kursa, Izdebski, Pach (90 Łopaciński), Wójcik, Lenkiewicz, Janik (70 Hvesyk), Banasiak (80 Żeleźnik), Ziętek (70 Bezkorovainyi), Wąsowicz (75 Szydłowski).
Żółte kartki: Lenkiewicz, Ziętek,Hvesyk. Czerwona kartka: Hvesyk (90 min za dwie żółte). Widzów: 200.














Komentarze