* Czy to prawda, że biblioteki wracają do łask?
- Biblioteki na szczęście nigdy nie straciły łask czytelników. W ostatnich latach zmieniało się raczej ich postrzeganie oraz warunki funkcjonowania – zdarzały się przypadki zamykania placówek, jednak najczęściej wynikało to z decyzji organizatorów, głównie z powodów finansowych, pomimo negatywnych opinii Biblioteki Narodowej. Wyraźnie widać, że rola bibliotek znacząco się poszerzyła. Nie są one już wyłącznie miejscem wypożyczania książek, odwiedzanych przez chwilę, na zasadzie „wejść-wypożyczyć/zwrócić-wyjść”, ale prawdziwymi instytucjami kultury, przestrzenią spotkań, edukacji, rozwoju i integracji społecznej. Wiele z nich działa prężnie, odpowiadając na potrzeby różnych grup wiekowych i środowisk. Coraz częściej mówi się o bibliotece jako o tzw. „trzecim miejscu” – obok domu i pracy. W praktyce tak właśnie jest. To przestrzeń otwarta, przyjazna i dostępna dla wszystkich, w której można nie tylko czytać, ale także uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych, warsztatach, klubach i spotkaniach.
* Dziś biblioteka spełnia zdecydowanie więcej funkcji niż kiedyś. W małych miejscowościach to ośrodek kultury, spotkań, integracji.
- Zdecydowanie. Biblioteka to jedna z najważniejszych instytucji, do których prowadzenia zobowiązany jest samorząd każdego szczebla. Współczesna biblioteka to coś znacznie więcej niż tradycyjna wypożyczalnia książek. To miejsce, które aktywnie uczestniczy w życiu lokalnej społeczności i często pełni funkcję lokalnego centrum kultury, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Biblioteki organizują spotkania autorskie, warsztaty, zajęcia edukacyjne dla dzieci i młodzieży, wydarzenia i kluby dla seniorów, przeróżne inicjatywy integrujące mieszkańców. W wielu przypadkach są bowiem jedyną ogólnodostępną i – co dla wielu osób ważne – bezpłatną przestrzenią, w której można spędzić czas w sposób ciekawy, wartościowy i twórczy. Biblioteki elastycznie reagują na potrzeby swoich użytkowników – wspierają rozwój zainteresowań, budują relacje społeczne i przeciwdziałają wykluczeniu, zarówno kulturowemu, jak i społecznemu. Dzięki temu ich rola w ostatnich latach nie tylko się zmieniła, ale wyraźnie wzrosła.
* Kto dziś korzysta z biblioteki? Gdybyśmy mieli stworzyć profil czytelnika, to byłby to…
- Czytelnikiem jest co czwarty mieszkaniec naszego miasta. Współczesny czytelnik biblioteki nie ma jednak jednego, wyraźnego profilu – i to jest najlepszy dowód na to, jak bardzo biblioteki są dziś potrzebne i uniwersalne. Z naszych obserwacji wynika jednak, że można wskazać pewien wspólny rys. To osoba ciekawa świata, otwarta na rozwój i poszukująca wartościowych form spędzania czasu. W naszej bibliotece są u nas już od raczkowania, przychodząc z rodzicami czy dziadkami na cotygodniowe spotkania, z książeczkami, zabawą na dywanie i pierwszymi słówkami, również w języku obcym. Stawiając pewniej kroki idą do oddziału dla dzieci i młodzieży, by wypożyczyć książkę, grę czy film, ale również by móc jeszcze pobawić się w kąciku z rodzicami. Najbardziej zaciekawieni mają swój pierwszy dyskusyjny klub książki. Młodzież korzysta z oferty edukacyjnej, ale i przestrzeni do nauki i zabawy. Dla nich mamy audiobooki, ebooki, ale również konsole do gier dawnych i najnowocześniejszych (FIFA), komputery (Windows i Apple), drukarki 3d, a także... pianino, na którym coraz częściej przychodzą pograć, główni ci, którzy nie mają instrumentu w domu, albo mieszkańcy internatu. Dorośli sięgają po literaturę oraz uczestniczący w wydarzeniach kulturalnych i klubach, książki, filmu, kolekcjonera, miłośników płyt gramofonowych, a nawet kole gospodyń... miejskich. Wreszcie niezawodni seniorzy, dla których biblioteka jest miejscem drugim. Nie ustają w aktywności, prowadzą swój własny klub literacki, klub seniora, przychodzą bardzo chętnie na zajęcia i spotkania. Coraz częściej korzystający z biblioteki to osoba, która nie przychodzi wyłącznie po książkę, ale po doświadczenie – udział w warsztatach, spotkaniu autorskim, koncercie, rozmowie czy po prostu po chwilę spokoju w przyjaznej przestrzeni. Usiąść w wygodnym fotelu, założyć słuchawki przy stanowisku odsłuchowym, z książką, czasopismem, notebookiem i filiżanką dobrej kawy. Najlepszej w mieście. To użytkownik świadomy, który docenia bezpłatny dostęp do kultury, wiedzy i relacji międzyludzkich. Można więc powiedzieć, że profil naszego czytelnika to nie konkretna grupa wiekowa, ale raczej postawa – aktywność, ciekawość i potrzeba bycia częścią wspólnoty.
* Czy młodzi ludzie czytają?
- Zdecydowanie tak! Młodzi ludzie czytają i co ważne, robią to świadomie. Odwiedzając bibliotekę mają sprecyzowane zainteresowania i coraz częściej dokładnie wiedzą, czego szukają. Największą popularnością cieszy się wśród nich literatura młodzieżowa, w tym powieści obyczajowe poruszające tematy bliskie ich codziennym doświadczeniom – relacje, emocje, tożsamość czy wyzwania dorastania. Dużym zainteresowaniem niezmiennie cieszy się także fantastyka, w tym szczególnie nurt fantasy i science fiction, który pozwala im przenieść się do innych światów, a jednocześnie odnajdywać uniwersalne wartości, komiksy. Młodzi czytelnicy chętnie sięgają również po literaturę z wątkami psychologicznymi oraz książki poruszające ważne społecznie tematy. Młodzież śledzi trendy czytelnicze, inspiruje się mediami społecznościowymi, rekomendacjami rówieśników czy popularnymi zestawieniami. Jednocześnie nie boi się sięgać po ambitniejsze tytuły, jeśli tylko znajdzie coś, co rzeczywiście ją zainteresuje.
* Był taki moment, kiedy biblioteki autentycznie borykały się z brakiem środków – brakowało nowości, bestsellerów. Jak to wygląda obecnie?
- Rzeczywiście, był taki okres, kiedy wiele bibliotek zmagało się z ograniczonymi budżetami, co przekładało się na skromną ofertę wydawniczą i utrudniony dostęp do nowości. Dziś sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej. Dużą rolę odegrało wsparcie systemowe – zarówno programy proponowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jak i działania Biblioteki Narodowej, w tym programy dofinansowania zakupu nowości wydawniczych. Dzięki temu biblioteki mogą na bieżąco uzupełniać księgozbiór o aktualne i poszukiwane tytuły, w tym bestsellery.
- Nie bez znaczenia są też projekty ogłaszane przez różne instytucje i sponsorów, konkursy i inicjatywy grantowe, które pozwalają wzbogacać ofertę dla czytelników i realizować ciekawe wydarzenia. Dzięki temu współczesna biblioteka może stawać się miejscem nie tylko do wypożyczania książek, ale przestrzenią pełną nowych doświadczeń i możliwości. Ale oczywiście kluczowe jest wsparcie ze strony samorządu, bez niego nie ma pieniędzy na wkład własny do projektów, na opłaty za czynsze, media, pensje i na działalność podstawową. A wsparcie to jest, kiedy widać zaangażowanie i aktywność biblioteki. Jesteśmy w Świdniku w komfortowej sytuacji, samorząd nigdy nie mówi nam „nie”. Wspiera nawet najdziwniejsze nasze pomysły. Burmistrz kupił nam ekspres do kawy, kiedy powiedzieliśmy, że chcemy móc serwować ją czytelnikom, by u nas ich zatrzymać. Wcześniej wyskakiwali na kawę, czasem już nie wracając. Przedsiębiorstwo Komunalne Pegimek zainstalowało nam wodopój i kupiło hulajnogę elektryczną byśmy mogli sprawniej rozwozić książki, w ramach wymyślonej przez nas akcji „Książka na telefon”, skierowanej do osób starszych i niepełnosprawnych. Założyliśmy automat otwierający drzwi, galerię wyposażyliśmy w wygodne kanapy. Zmieniło się oblicze bibliotek. To dziś nowoczesne, estetyczne i przyjazne przestrzenie, często po modernizacjach, lepiej wyposażone, otwarte na potrzeby użytkowników, działające również w godzinach popołudniowych. Nie bez znaczenia jest rola bibliotekarzy – to muszą być osoby kreatywne, zaangażowane, które nieustannie poszukują nowych form pracy z czytelnikiem, nie boją się z nimi rozmawiać i służyć im pomocą. Biblioteka to miejsce, w którym nie tylko wypożycza się książki, filmy, muzykę, gry, ale także rozmawia, spotyka, rozwija pasje i spędza czas w inspirujący sposób. I te akcenty się przesuwają.
* Mam wrażenie, że dziś mamy problem z przesytem, z nadmiarem. Rynek wydawniczy jest jak studnia bez dna. Jak zatem wybrać książki, które warto kupić, które będą się czytać?
- Rynek wydawniczy można rzeczywiście porównać do rogu obfitości. Oferta jest ogromna. Pojawiają się mnóstwo nowych tytułów, każdy z nich kusi atrakcyjną okładką, obietnicą wciągającej lektury. W takiej sytuacji wybór książek, które rzeczywiście trafią w gusta czytelników, wymaga doświadczenia i rozeznania. W branży bibliotecznej działamy od lat, dobrze znamy rynek wydawniczy i jego reguły. Uczestniczymy w przeglądach nowości, targach książek, czytamy recenzje, wymieniamy się wiedzą z innymi bibliotekarzami, ale słuchamy też naszych czytelników. To oni często podpowiadają nam, czego szukają i co będzie dla nich wartościowe. Wybór książek to swoista sztuka, umiejętność przewidywania trendów, dostrzegania wartości i promowania tytułów, które nie tylko przyciągną uwagę, ale również ubogacą czytelnika, pozostając w pamięci i wdzięczności. Ten ruch jest stały, bo czytelnicy przychodzą po nowości. Nie możemy spocząć, musimy troszczyć się , by nasz księgozbiór był aktualny i ciekawy.
* A co się czyta?
- Każda literatura znajduje swojego odbiorcę. Gusta czytelników są bardzo zróżnicowane. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się literatura sensacyjna polskich autorów, a także książki osadzone w historii, które pozwalają odkrywać przeszłość w sposób fascynujący i przystępny, fabuły oparte o tematykę wojenną. Czytelnicy chętnie sięgają również po twórczość autorów nagradzanych, zarówno w kraju, jak i za granicą, a także po tytuły, które trafiają na listy bestsellerów, np. topy sprzedażowe czy inne popularne zestawienia. Oczywiście w topie jest literatura obyczajowa, ale obserwujemy rosnące zainteresowanie literaturą faktu i reportażami. Czytelnicy coraz częściej poszukują książek, które nie tylko bawią, ale również uczą, inspirują i pozwalają lepiej zrozumieć otaczający świat. Biblioteka stara się więc tworzyć księgozbiór, który łączy przyjemność czytania z wartościową refleksją.
* Czy pod waszą biblioteką nadal ustawiają się kolejki w poniedziałkowy poranek?
- Ooo, tak bywało, rzeczywiście. Właśnie dlatego wydłużyliśmy czas pracy biblioteki, zaczynamy już od godziny 8, czytelnicy nie czekają na otwarcie, kiedy w poniedziałki zaczynaliśmy o g. 9. Rozładowaliśmy ruch, kolejki są, ale już po kilka osób, nie pod drzwiami, ale w budynku, w wypożyczalni. Jeszcze takie sytuacje zdarzają się w okresie wakacyjnym, kiedy biblioteka nie jest czynna w sobotę i z uwagi na jedną zmianę zaczynamy później, a mieszkańcy nadrabiają zaległości w wypożyczaniu książek. Największą frekwencję notujemy regularnie w poniedziałki, wtorki oraz piątki, wtedy po książki przychodzi najwięcej osób. Na szczęście mamy też wsparcie w nowoczesnych rozwiązaniach, takich jak książkomaty i wrzutnie. Te urządzenia są doskonałym udogodnieniem dla osób, które z różnych powodów nie mogą odwiedzić placówki w godzinach otwarcia. Pozwalają odebrać lub zwrócić książki w wygodny i szybki sposób, nawet poza godzinami pracy biblioteki, 7 dni w tygodniu. Byliśmy pierwsi w województwie z książkomatem. Obecnie, dzięki wsparciu z budżetu miasta, pracujemy nad trzecim, który już wkrótce wesprze bibliotekę na wschodzie, którą nam również miasto wyremontowało.
* Co, poza książkami, oferuje współczesna biblioteka?
- Współczesna biblioteka to przede wszystkim przestrzeń spotkań, twórczości i relaksu. Miejsce, w którym każdy może znaleźć coś dla siebie. W Świdniku staramy się odpowiadać na potrzeby całej społeczności, oferując różnorodne formy aktywności i wydarzenia kulturalne. Dla miłośników literatury organizujemy spotkania z pisarzami i prowadzimy trzy Dyskusyjne Kluby Książek, dedykowane dzieciom, młodzieży i dorosłym. Osoby szukające relaksu i hobby mogą wziąć udział w zajęciach szachowych, warsztatach dziergania na szydełku, a także w cyklu „Chwila dla Ciebie” – wsparciu dla kobiet w trudnych momentach życia. Muzyka w bibliotece ma swoje szczególne miejsce – starszy pan przy pianinie gra sobie, gdy ma na to ochotę, dzieci uczą się gry, młodzież wykonuje swoje covery. Dla osób zainteresowanych dźwiękiem mamy kluby muzyczne, w tym elitarny Klub płytowy „Igła”, wyposażony w wysokiej klasy sprzęt audiofilski. Kinomani mogą spotykać się w Klubie „Odlot”, kolekcjonerzy uczestniczą w comiesięcznych spotkaniach Klubu kolekcjonera, organizując okazjonalne wystawy ze swoich zbiorów, np. koszulki sportowe FC Barcelona. Najmłodsze dzieci zapraszamy do elitarnego klubu „Mum’s Time” (do 3 lat), młodzież korzysta z konsoli PS5, zajęć z druku 3D, gogli VR i innych nowoczesnych aktywności. Maturzystom pomagamy przygotować się do matury z języka polskiego.
* Jaka będzie biblioteka za 10 lat?
- Nasza biblioteka za 10 lat będzie już działać w nowej, doskonałej lokalizacji, z dwukrotnie większą powierzchnią, w przestronnych wnętrzach wypełnionych książkami, filmami, grami planszowymi i innymi mediami. Specjalny pokój odsłuchowy dla melomanów. Większa galeria wystawiennicza i sala koncertowa. Dach częściowo odsłonięty, z możliwością czytania pod gołym niebem. To miejsce, gdzie czytelnicy będą mogli usiąść przy filiżance kawy, spędzić czas w spokojnej strefie do czytania i relaksu. I tak jak teraz pracujemy również w oparciu o przestrzeń plenerową, ze sceną, w Zaułku Poetów, który wymyśliliśmy i animowaliśmy, będziemy mieli możliwość skorzystania ze sceny centralnego placu w mieście. Nie wykluczamy, że biblioteka będzie częściowo samoobsługowa i dostępna dłużej, również wieczorem a może i w nocy, a jednocześnie oferować będzie propozycje spotkań i zajęć, dzięki którym nikt nie poczuje się samotny. W obliczu starzejącego się społeczeństwa przewidujemy, że seniorzy będą stanowić coraz większą grupę naszych użytkowników. Dlatego potrzebujemy przestrzeni do wymiany myśli, inspiracji i spotkań międzypokoleniowych, bo współczesny senior jest wymagający i aktywny. To zawsze będzie biblioteka, w której oprócz zbiorów spotkamy człowieka. Miejsce otwarte, przyjazne i inspirujące dla wszystkich, niezależnie od wieku.
* Co nowego można zaproponować czytelnikom na święta?
- Na święta przygotowaliśmy dla naszych czytelników kilka wyjątkowych propozycji. W tym roku m.in. planujemy zaproszenie Mieczysława Gorzkę – być może będzie okazja sięgnąć po jego książki lub po sfilmowaną powieść Freida McFadden „Pomoc domowa”. Miłośnicy literatury japońskiej mogą sięgnąć po „Zaleca się kota” Sōsuke Ishida, a dla fanów reportażu i historii regionalnej mamy Annę Kamińską i jej „Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów” – autorkę gościliśmy u nas w ubiegłym roku. Polecamy „Ludzi, którzy wiedzą” Andrzeja Pilipiuka, którego również gościliśmy w bibliotece w Świdniku. Jeśli spędzamy święta z maluchami, to warto sięgnąć po „Kapibarę Barbarę” Elizy Piotrowskiej. Wśród nowości dla dorosłych warto zwrócić uwagę na pozycje Ewa Woydyło, powieść „Łąki umarłych” Mariusza Pilisa lub literaturę duchową wybitnego ewangelizatora abp. Fultona Sheena. Nie zapominajmy o literaturze do słuchania, zabawne „Żaby w śmietanie, czyli Stanisław Bareja i jego bliscy”. Muzycznie polecamy płyty z nieśmiertelną twórczością Krzysztofa Komedy czy znakomicie pasujący do atmosfery świątecznej zadumy „Tractus” estońskiego kompozytora Arvo Parta albo winyle polskiej supergrupy SBB.














Komentarze