Jazdę motocyklem opanował do perfekcji. Nawet tyłem. W kabinie dźwigu – na wysokości kilkudziesięciu metrów – przeżył już kilka wichur. Nie spanikował. Pobił też rekord na koparce. Teraz stoi przed kolejnym wyzwaniem. Za rok chce przelecieć nad Atlantykiem repliką samolotu sprzed stu lat. Poznajcie Krzysztofa Taczalskiego z Zakrzówka pod Kraśnikiem.
WARTO WIEDZIEĆ I OBEJRZEĆ Historia zabytkowego pałacu w Dołhobyczowie – bo o nim jest mowa – jest historią wielu rodów, które były jego kolejnymi właścicielami. To właśnie w ich życiorysach można natknąć się na dosyć niecodzienne wątki, jak chociażby związki jednego z ostatnich właścicieli pałacu ze słynnym, bajecznie bogatym rodem Rothschildów.
Zawsze imponował pewnym rzutem i walecznością na boisku. Grał z najlepszymi. Słabe mecze zdarzały mu się rzadko. I nie do końca rozumie, jakimi prawami rządzi się dzisiejszy sport.
75 procent osób wraz z Nowym Rokiem ma postanowienie żeby schudnąć, albo żeby zdrowiej jeść. Tymczasem w Polsce z chorobą otyłościową zmaga się ponad 9 milionów osób.
Gdyby nie obydwie wojny, to kto wie, czy Sławinek nie byłby dziś konkurencją dla uzdrowiska np. w Nałęczowie. Przyjeżdżali tu kuracjusze z różnych zakątków Polski, a cudowne źródełka na Sławinku, spokój i cisza tego miejsca w połączeniu z wyjątkowym mikroklimatem dawała ulgę m.in. cierpiącym na nerwice.
Jedyne przedszkole w okolicy mieściło się w obecnym „Lawendowym Dworku” przy ulicy Krochmalnej. Prowadziła je Cukrownia Lublin. Najbardziej zapamiętałem stamtąd trzy rowerki marki „Bałtyk”, do których ustawiała się kolejka chętnych - wspomina Zygmunt Grzechulski w drugiej części opowieści „Moje życie Za Cukrownią”.
Wszystko wydaje się większe niż jest w rzeczywistości, bardziej okazałe, bardziej kolorowe, bardziej i bardziej… To niewytłumaczalna magia miejsc, które towarzyszą naszemu dzieciństwu, w których dorastamy i wchodzimy w życie. Ulica, blok, park, klatka schodowa. Wszystko jest nowe, pierwsze, fascynujące i pewnie dlatego zostaje w naszej pamięci. Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej, piszecie do mnie o swoich ulicach i to są historie na wielką, piękną powieść o Lublinie. Tworzycie książkę, w której każda ulica ma swoją osobistą, intymną opowieść, jakiej nie wymyśliłby żaden pisarz.
To był kiedyś złoty interes. Taksówkarze w czasach PRL byli przez lata finansową elitą. Zdarzały się kursy warte miesięczną pensję urzędnika. A i dom można było szybko postawić. Dzisiaj taksówkarzem może zostać prawie każdy. Nawet nie trzeba znać miasta, ani posiadać własnego samochodu.
Wraz z chorobą rodziców zmieniła się również ich codzienność. Nie oczekują oklasków, uznania. Uważają, że opiekowanie się najbliższą osobą to rzecz normalna. Przewijają, myją, karmią. Nie chcą ich oddać do zakładu. Nawet gdy najbliższa osoba prawie codziennie pyta, jaki to dzień.
Chcemy dotrzeć do ofiar, żeby powiedzieć przepraszam i pomóc, na ile jest to możliwe – mówił metropolita łódzki kardynał Grzegorz Ryś, powołując Niezależną Komisję Historyczną ds. Zbadania Przypadków Nadużyć Seksualnych w Archidiecezji Łódzkiej. Czy śladem metropolity łódzkiego pójdzie metropolita lubelski? – Doceniamy krok podjęty przez kardynała Rysia i archidiecezję łódzką. My jednak chcemy, aby badanie tych trudnych kwestii zostało przygotowane na szczeblu ogólnopolskim – odpowiedział mi ks. dr Adam Jaszcz, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie.
- To normalne, że ludzie giną na froncie. Nienormalne, że się do tego przyzwyczajamy – mówi w rozmowie specjalnie dla czytelników Dziennika Wschodniego Giennadij Szewczuk, żołnierz walczący o wolność Ukrainy praktycznie od początku bestialskiego ataku Rosjan. Nazywają go „Krokodyl”. Bo potrafi siedzieć ukryty w błocie okopu, skąd widać tylko jego oczy. Od czterech lat walczy z rosyjskimi okupantami. I podkreśla, że jego dziadek, chłopak z Mokotowa, robiłby to samo.
Pod koniec 2025 roku na platformie streamingowej HBO Max ma się pojawić serial „Niebo. Rok w piekle”. Produkcja opowie historię sekty „Niebo” i jej charyzmatycznego lidera, Bogdana Kacmajora. W tej roli zobaczymy Tomasza Kota. Nie wszyscy wiedzą, że Zbór Leczenia Duchem Świętym „Niebo” to temat blisko związany z Lubelszczyzną.