Dla piłkarek Górnika Łęczna była to już trzecia konfrontacja z zespołem Olsztyna w tym sezonie. Dwie wcześniejsze zakończyły się zwycięstwami podopiecznych Artura Bożyka, najpierw w ramach Orlen Ekstraligi, a później Orlen Puchar Polski.
Nie inaczej było również w sobotę, chociaż o sukces było bardzo trudno. Dopiero w 44 min indywidualny rajd lewą stroną boiska w wykonaniu Pauliny Tomasiak zakończył się przewróceniem w polu karnym reprezentantki Polski. „Jedenastkę” na gola pewnie zamieniła Julia Piętakiewicz.
Po zmianie stron Tomasiak już sama strzeliła do siatki. Kadrowiczka przepięknie uderzyła z rzutu wolnego. Chociaż kąt był bardzo ostry, to Tomasiak cudownie wkręciła piłkę w okienko bramki strzeżonej przez rozpaczliwie interweniującą Oliwię Krzemińską.
Warto wspomnieć, że łęcznianki w drugiej połowie miały ułatwione zadanie, bo gospodynie od 48 min grały w osłabieniu. Wówczas z boiska wyleciała Antonina Milewska.
Po tej wygranej Górnik zajmuje w ligowej tabeli trzecią pozycję. Nad łęczniankami jest mająca tyle samo punktów Pogoń Szczecin oraz lepszy o pięć „oczek” KKS Czarni Sosnowiec.
Energa Stomilanki Olsztyn – GKS Górnik Łęczna 0:2 (0:1)
Bramki: Piętakiewicz (44 z karnego), Tomasiak (62).
Energa: Krzemińska – Kizaki (86 Sokołowska), Seyeon, Roy, Milewska, Turowska, Kulig (86 Dymczyk), Misztal, Kędzia, Duchnowska (86 Puchalska), Taranowska (88 Libera).
Górnik: Piątek – Ratajczyk, Hrelja, Sanford (65 Lipsey), Horvathova (46 Głąb), Kłoda, Hałatek, Lefeld (76 Ostrowska), Kurkutović (70 Rapacka), Tomasiak, Piętakiewicz (65 Rędzia).
Żółte kartki: Milewska, Turowska, Libera – Hrelja.
Czerwone kartki: Milewska (47 min za dwie żółte).
Widzów: 100.














Komentarze