Reklama
Ambitne zamierzenia
Zastosowanie niekonwencjonalnych metod w ratowaniu miejsc pracy w Zakładzie Włókienniczym „Biawena” w Białej Podlaskiej zapowiedział syndyk masy upadłościowej Zbigniew Chudzik.
- 02.11.2001 18:27
– Jestem zdumiony, że prawie dwa lata za późno wystąpiono o ogłoszenie upadłości. Można było uzdrowić ten zakład – mówi Z. Chudzik. Obecnie syndyk zbiera wierzytelności oraz przygotowuje program niestereotypowych działań naprawczych. Zapowiada m.in. możliwość wystąpienia do sądu przeciwko skarbowi państwa z powodu niewypłacania pieniędzy przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Syndyk zaznaczył, iż będzie starać się uratować miejsca pracy dla ok. 300–400 osób spośród ok. 800 tam zatrudnionych.
Przed miesiącem Sąd Gospodarczy ogłosił upadłość tej największej w Polsce firmy przemysłu wełnianego, która rozporządzała wówczas majątkiem wartości ok. ponad 12 mln zł. Jej zobowiązania wynosiły blisko 17 mln zł.
Reklama













Komentarze