Stal tuż przed startem rundy wiosennej w cudownych okolicznościach została uratowana. Klub, który miał się wycofać z rozgrywek Betclic III ligi znowu pojawił się na czołówkach wielu portali, bo w tydzień zbudował nową drużynę i rozpoczął misję utrzymanie.
Jak można było się spodziewać, na razie idzie jednak, jak po grudzie. Kraśniczanie przegrali wszystkie pięć meczów. Strzelili jednego gola, a stracili ich 11. Punktem zwrotnym miało być sobotnie spotkanie ze Spartą Kazimierza Wielka. Beniaminek też ma mnóstwo problemów. Przed weekendem zamykał tabelę z dorobkiem ledwie siedmiu „oczek”. Ostatnio zapunktował w... sierpniu, a miał za sobą serię... siedemnastu kolejnych porażek.
W Kraśniku myśleli zapewne, jak nie ze Spartą, to z kim? Niestety, do przerwy to goście prowadzili 1:0. W kulisach spotkania na kanale YouTube Stali Kraśnik można obejrzeć, co działo się w szatni po pierwszej połowie. Wesoło na pewno nie było.
Odkąd film pojawił się w internecie, o Stali znowu zrobiło się głośno.
– Dla mnie to jest wstyd, nie wiem, gdzie k...a mam się schować, czy pod ziemię, czy k...a pod tą ławkę i siedzieć tam jak p...a k...a – krzyczał Daniel Purzycki, trener niebiesko-żółtych.
– Panowie macie 45 minut, żeby k...a odwrócić losy meczu, chyba, że k...a wam nie zależy. Ja osobiście nie wyobrażam sobie, jak mogą k...a dzieci wyjść i was k...a przewracać. A my krzyczymy. Jeszcze raz się któryś do sędziego k...a odezwie. Jak ktoś komuś nogi nie urwie, to wstajemy dopóki nie będzie k...a korzystnego wyniku. W ch..u mam czy k...a boli cię pięta, ząb k...a, czy oko – dodał szkoleniowiec.
Rzucanie mięsem jednak nie pomogło. Gospodarze starali się, mieli swoje sytuacje, ale w końcówce stracili drugiego gola z rzutu karnego i przegrali z ostatnim zespołem w tabeli 0:2.
Już w czwartek Rafał Król i spółka wrócą na boisko. Ponownie zagrają przed własną publicznością. Tym razem jednak z rywalem, z zupełnie innej półki – Wiślanami Skawina, którzy rozgrywają bardzo dobry sezon i obecnie zajmują piąte miejsce. Początek zawodów na stadionie w Kraśniku o godz. 17.














Komentarze