Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Sygnał Lublin nie dał szans Wiśle Puławy

Wisła Puławy to obecnie bardzo smutna drużyna. Kłopoty finansowo-organizacyjne sprawiły, że klub, który w przeszłości występował w I lidze obecnie tuła się w ogonie lubelskiej klasy okręgowej. Niestety, kolejne mecze potwierdzają tezę, że to jeszcze prawdopodobnie nie jest koniec upadku Dumy Powiśla. Z taką grą jak w rundzie wiosennej Wisła od przyszłego sezonu najpewniej będzie występować w A klasie.
Sygnał Lublin nie dał szans Wiśle Puławy
Jacek Paździor jest trenerem Sygnału Lublin

Autor: DW

Sygnał w czwartkowe popołudnie nie miał problemów z ograniem młodych podopiecznych Radosława Adamczyka. Oczywiście, goście walczyli, ale zwyczajnie brakowało im umiejętności, aby mecz miał wyrównany obraz.

Chociaż puławianom trzeba oddać, że postraszyli gospodarzy. W 4 min Oliwier Marczewski przymierzył z rzutu wolnego i dał Wiśle sensacyjne prowadzenie. Trzeba pamiętać, że szczęśliwy strzelec ma dopiero 15 lat, co tylko pokazuje w jakim miejscu jest obecnie Wisła.

Później na boisku rządzili już miejscowi, chociaż do wyrównania doprowadzili dopiero w 34 min, kiedy centrę Konrada Niegowskiego na gola zamienił Jakub Bury. Prowadzenie Sygnałowi udało się zdobyć jeszcze przed przerwą, kiedy wrzutkę Niegowskiego z rzutu rożnego wykorzystał Szymon Kowal.

To trafienie praktycznie zakończyło emocje w tym meczu. W drugiej połowie Sygnał dobił Wisłę jeszcze trzema kolejnymi trafieniami. Zaczął tuż po wznowieniu gry Kowal, a później do siatki trafiali Mateusz Pielach i Kajetan Zygmunt. – Mogliśmy wygrać jeszcze wyżej, ale szwankowała skuteczność. To był trochę taki świąteczny mecz, który był toczony w słabym tempie. Nie jestem zadowolony z naszej postawy. Boiskowa sytuacja sprawiła, że goście mogli szybko okopać się we własnym polu karnym. Musieliśmy więc trochę się namęczyć, aby zdobyć pierwszą bramkę. Przed nami trzy trudne mecze, które dadzą nam odpowiedź na pytanie o tempo progresu, który czynimy – mówi Jacek Paździor, opiekun Sygnału.

Sygnał Lublin – Wisła Puławy 5:1 (2:1)

Bramki: Bury (34), Kowal (39, 46), Pielach (54), Zygmunt (58) – Marczewski (4).

Sygnał: Kloczkowski – Pielach, Bury, Bielecki (46 Chodkiewicz), Kurylo, Kowal (80 Szumlański), Maksumiuk (68 Knapp), Fiedeń (46 Osuch), Niegowski (68 Flis), Bondar (75 Wójcik), Krysa (46 Zygmunt).

Wisła: Adamczyk – Bomba, Marczewski (70 Wawer), Waszczyński, Kucharuk, Kruk, Zagozdzon (70 Maruszak), Fernandes, Makuch, Trancyngier (85 Kuna), Szczawiński.

Żółte kartki: Bondar, Maksymiuk – Fernandes. Widzów: 150


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama